Videlec, Grójecka 194

Aktualizacja: 27 lut 2018

Zabierając się za pisanie tej recenzji, naszła mnie myśl, że warto byłoby tam dzisiaj zjeść kolację i napić się dobrego wina - a to mówi chyba samo za siebie. Jest to jedna z naszych ulubionych restauracji w Warszawie. Po części na pewno dlatego, że blisko… ale nie tylko.




Videlec sprawdzi się zarówno na śniadania, spotkanie biznesowe, rodzinny obiad i na romantyczną kolację. Wnętrze trochę minimalistyczne, trochę industrialne, a przy tym przytulne. Menu jest krótkie, ale bardzo ciekawe - ja osobiście mam zawsze kłopot z wyborem, bo chciałoby się spróbować wszystkiego… jak potrawy znajdą się już na stole, to zachęcają jeszcze bardziej niż pozycje w menu - wszystko bardzo dopracowane i podane z fantazją.

Do tego wszystkie potrawy przygotowywane są w otwartej kuchni… ostatnio skusiliśmy się na carpaccio z buraka z wędzonym serem, polędwicę wieprzową (z boczniakiem, konfitowanym żółtkiem, puree z topinamburu i pianą z parmezanu) i pizzę włoską. Jedno do czego możemy się przyczepić, bywając tu dość regularnie, to zbyt rzadko zmieniające się pozycje menu. Trudno tu trafić przypadkiem, pewnie łatwo ominąć to miejsce, ale my gorąco polecamy!


Basia&Wojtek

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia