Wieża bakłażanowo-serowa na przystawkę, czyli torretta di melanzane e mozzarella


Aperitivo czy Antipasto? Primo, a może Secondo? Czy makaron to we Włoszech danie główne? Co dalej? Deser, kawa czy sery? Co to jest digestivo? Nietrudno się w tym wszystkim pogubić, więc jako dodatek do naszej dzisiejszej kulinarnej propozycji wyjaśniamy jak żyć we Włoszech, czyli co kiedy zamawiać i jak czytać menu.


Nie jest to tak, że na Półwyspie Apenińskim każdy obiad składa się z kilku potraw, ale jeśli trafi się odpowiednia okazja, to Włosi lubią biesiadować przy jedzeniu i winie przez cały wieczór. Zgodnie z tradycyjną strukturą posiłku poukładane jest również menu w większości restauracji. Znajdziemy w nim po kolei:


  1. Aperitivo. Jest to zwykle napój alkoholowy, spożywany przed posiłkiem w celu zaostrzenia naszego apetytu - może to być lampka prosecco, kieliszek innego, lekkiego wina, spritz albo w zasadzie dowolny drink. Czasem do aperitivo podawane są bardzo drobne przekąski takie jak oliwki, sery czy orzechy.Antipasto.

  2. Po Aperitivo przychodzi czas na przystawkę, która zwykle jest lekka i podawana na zimno. Może to być na przykład deska regionalnych wędlin, niewielkie przekąski kanapkowe takie jak bruschetta czy panino albo relatywnie delikatne dania warzywne.

  3. Primo. Pierwsze danie najczęściej podawane jest na ciepło i mogą to być wszelkiego rodzaju makarony, risotto, polenta lub rozmaite zupy (ale oczywiście nie istnieje zamknięty katalog potraw i możliwości jest przynajmniej tyle ilu kucharzy we Włoszech).

  4. Secondo. Drugie danie - przeważnie mięsne lub z owocami morza - również serwowane jest na gorąco. Czasem na osobnym talerzu podawane jest contorno, czyli najczęściej warzywny dodatek.

  5. Formaggi e frutta. Po drugim daniu przychodzi czas na talerz serów lub owoców - ale uwaga, to jeszcze nie jest deser!

  6. Dolce. Wreszcie wyczekiwany deser! Może to być tradycyjna panna cotta lub tiramisu, mogą to być lody lub sorbet, ale opcje są niezliczone i prawdopodobnie w każdej restauracji znajdziemy jakieś lokalne specjały.

  7. Caffè. Po posiłku Włosi piją kawę, ale jedyną właściwą, czyli espresso - nigdy capuccino czy caffè latte, ponieważ te napoje zarezerwowane są wyłącznie do spożywania przy śniadaniu. Kawa może równie dobrze pojawić się przed jak i po digestivo.

  8. Digestivo. Na zakończenie pijemy jeden lub dwa kieliszki trochę mocniejszego alkoholu - idealnie nadaje się np. lokalna grappa, ziołowe włoskie specjały, czy równie powszechnie spotykane limoncello. Nazwa ma nawiązywać do tego, że digestivo ma pomóc w trawieniu tego co do tej pory zjedliśmy.

Warto zaznaczyć, że do Antipasto, Primo, Secondo, Formaggi i Dolce można (i warto!) wybrać inne wina - wtedy już bez wątpienia mamy biesiadę na całego!


Torretta di melanzane e mozzarella idealnie sprawdzi się jako delikatne antipasto!


Czego potrzeba?

  • 500g sera mozzarella (najlepiej jak zawsze di bufala)

  • 400g bakłażana

  • 100ml passaty pomidorowej

  • Garść świeżych liści bazylii

  • Mały ząbek czosnku

  • Łyżeczka orzeszków pinii

  • Łyżeczka startego sera pecorino (taka solidna, kopiasta)

  • 3 łyżeczki startego sera parmigiano reggiano (też oczywiście takie porządne, kopiaste)

  • 20 ml oliwy z oliwek

No i co dalej?

  1. Bakłażany kroimy na plasterki (trochę cieńsze niż 1 cm) i wszystkie po kolei grillujemy i odstawiamy do ostygnięciaMozzarellę kroimy na podobne plasterki i zabieramy się za sos

  2. Bazylię, czosnek, orzeszki pinii, ser pecorino i parmigiano wrzucamy do miseczki.

  3. Dolewamy oliwę z oliwek, przyprawiamy solą oraz pieprzem i miksujemy - powstanie domowe pesto.

  4. Kilka łyżeczek zielonego sosu przekładamy do innej miseczki, a do reszty dodajemy passatę pomidorową i mieszamy. Mamy teraz dwa sosy - czerwony i zielony - i o to właśnie chodziło

  5. Kiedy bakłażan już ostygnie budujemy konstrukcję, układając kolejno: bakłażan, ser mozzarella, czerwony sos (tyle warstw ile chcecie) i na sam koniec zamiast czerwonego sosu dodajemy zielony. Przy budowaniu konstrukcji przydatne będą metalowe krążki, ale jestem pewien, że uda się Wam również bez nich.

  6. Na koniec, nie zwlekając zbyt długo, zajadamy bez opamiętania.

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia