Swagat w Warszawie - niepozorna, bardzo smaczna kuchnia indyjska

Zaktualizowano: lut 16

Przyjaciółka mieszkająca prawie w bezpośrednim sąsiedztwie nigdy tam nie była, więc nie, nie trafiliśmy do Swagat z polecenia. Raczej przywiódł nas głód, który dopadł naszą rodzinę, gdy byliśmy akurat w okolicy. To była niedziela, wczesne popołudnie.



Szybko sprawdziliśmy dostępne w Internecie opinie i wysokie oceny sugerowały, że z tej przygody może wyjść coś smacznego. Mimo że tego dnia na hindusa specjalnej ochoty nie mieliśmy, postanowiliśmy wejść do środka.


Na wejściu przywitał nas gospodarz, Hindus. Byliśmy prawie pewni, że to sam właściciel i głowa rodziny, która prowadzi to miejsce. Stoliki i klientów obsługiwała młoda hinduska dziewczyna, a w pewnym momencie pojawił się chłopak (najprawdopodobniej brat) po dostawę jedzenia na wynos. Mamy nie było widać, ale jak się domyślamy jej rolą było przyrządzanie w kuchni smakołyków kuchni azjatyckiej. Tutaj musimy zaznaczyć, że możemy mijać się z prawdą, ponieważ to tylko nasze domysły.


Od samego wejścia było czuć hinduskie klimaty nie tylko w samym wystroju, bowiem zewsząd roztaczał się boski zapach orientalnej kuchni w dobrym wydaniu. Tam po prostu pysznie pachniało. Knajpka była pełna i tak naprawdę, to cudem znalazł się stolik dla naszej czwórki. Na szczęście kolejka zaczęła się zbierać przed wejściem dopiero kiedy my spokojnie już usiedliśmy, Z oddali dobiegły nas głosy zadowolonych gości, którzy dziękowali gospodarzowi za wyborne jedzenie i niesłabnący poziom. To była zapowiedź naprawdę dobrego posiłku.


Nie zawiedliśmy się. Jedzenia było sporo, a smak i jakość potraw można porównać do najlepszych restauracji hinduskich w jakich dotychczas jedliśmy.


Polecamy każdemu, kto zabłądzi w okolicy, bądź po prostu będzie miał ochotę na dobre i nieprzekombinowane hinduskie jedzenie! Trzymamy kciuki za Swagat i liczymy, że wysoki poziom zostanie utrzymany. My z chęcią tu jeszcze wrócimy!