Spaghetti con salami piccante - proste i pyszne!

Kolejna bardzo prosta propozycja makaronowa, tym razem z wykorzystaniem włoskiego salami. W większości polskich sklepów salami to po prostu salami, tyle tylko, że może być z pieprzem, papryką albo w ziołach. Na Półwyspie Apenińskim jest zupełnie inaczej, bowiem salami to sztuka i magia, a przy tym orgia smaków i różnorodności. W każdym regionie znajdziemy jakieś lokalne specjalności ze ściśle określonymi wymaganiami dotyczącymi mięsa i dodatków. Część z nich dorobiła się certyfikatu DOP, ale różnych odmian są setki, z czego każda ma swój własny niepowtarzalny charakter.



Szperając i poszukując ciekawych informacji o salami natknąłem się na hasło „Salami Tuscany”. Spodziewałem się, że podążając tym tropem trafię na opis klasyków pochodzących z tego regionu jak na przykład salami finocchiona, ale okazało się, że to zupełnie coś innego! Jest to jedno z dość znanych zdjęć Carla Warnera, przedstawiające typowy toskański krajobraz… ale zbudowany głównie z włoskich wędlin. Sami zobaczcie -> http://bit.ly/2SFepTO


Wśród zdjęć tego twórcy znaleźć można też brokułowy las, Wielki Mur ananasowy, chatkę z cukierków, latarnię morską z naleśników i krakersowy most Rialto. Sam autor wspomina, że musiał kiedyś podjąć decyzję, czy skupić się na robieniu zdjęć, czy na malarstwie i że wybrał to pierwsze głównie dlatego, że jest niecierpliwy i nie wyobrażał sobie poświęcać zbyt wiele czasu na stworzenie jednego dzieła. Wyszło na to, że robi zdjęcia, a nad każdym pracuje przez kilka tygodni.


Co myślicie o takich zdjęciach? Kicz, czy wyższa forma ekspresji?


Czego potrzeba?

  • 300g makaronu spaghetti

  • 1-2 ząbki czosnku

  • 1 cebula szalotka

  • Pikantne, włoskie salami w cienkich plasterkach (sporo - ale jak kto lubi)

  • Kilka pomidorków cherry

  • Mała garść startego sera Grana Padano

  • Kilka świeżych listków bazylii

  • Kilka czarnych oliwek

No i co dalej?

  1. Najpierw podsmażamy na oliwie szalotkę i czosnek - bez tego ani rusz i raczej lepiej więcej oliwy niż mniej, ponieważ będzie to baza naszego sosu

  2. Dodajemy pomidorki cherry, pokrojone czarne oliwki i podsmażamy jeszcze przez chwilę

  3. Do tego dorzucamy ugotowany makaron (koniecznie al dente), a następnie plasterki pikantnego salami i listki bazylii.

  4. Mieszamy, przekładamy na talerze, posypujemy startym serem i zajadamy bez opamiętania!


kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia