Spaghetti alla Carbonara e Tartufo - rzymski makaron z tajemniczą historią


Carbonara ma mniej więcej tyle wspólnego z węglem, co ze śmietaną. Wymyślili ją karbonariusze, a może górnicy? Czy po raz pierwszy przygotowana została w restauracji La Carbonara przy magicznym Campo dei Fiori w Rzymie?

Campo dei Fiori to niezwykły plac w samym sercu Wiecznego Miasta. W ciągu dnia jest to wielkie targowisko, na którym można kupić świeże owoce i warzywa, a wieczorami po straganach nie ma śladu, a miejsce to tętni życiem i wypełnia się śmiechem oraz głośnymi rozmowami z tutejszych restauracji. Plac ten miał w swojej historii lepsze i gorsze chwile. W pewnym momencie handlowano na nim końmi, a kiedy indziej ustawiono na środku wielki stos, na którym spalono Giordano Bruno. Biedak twierdził, że wszechświat jest nieskończony, a gwiazdy to odległe ciała niebieskie podobne do Słońca. Te wierutne kłamstwa nie spodobały się Kościołowi i za ich rozpowszechnianie musiał zginąć w męczarniach. Po jakimś czasie okazało się, że w teorii Bruno mogło być jakieś ziarenko prawdy i w uznaniu zasług postawiono mu pomnik na Campo dei Fiori, w miejscu gdzie kiedyś spłonął na stosie.


Przy Campo dei Fiori znajduje się również restauracja La Carbonara. Królestwo dla miłośników Carbonary? Historia tego miejsca zaczęła się około sto lat temu. Młody Federico handlował w tym czasie węglem, a jego piękna żona Domenica przyrządzała obiady dla lokalnych robotników. Okazało się, że Domenica lepiej radziła sobie od Federico i po pewnym czasie wspólnie założyli restaurację. Po profesji Federico pozostała wyłącznie nazwa, a restauracja zdobyła taką popularność, że nieprzerwanie działa do dzisiaj i ciągle jest własnością rodziny. Można natknąć się na informacje, że to stąd pochodzi znane na całym świecie Spaghetti alla Carbonara, ale nie ma to nic wspólnego z prawdą i potwierdzają to nawet sami właściciele restauracji.


Inna teoria mówi o tym, że nazwa nawiązuje do grubo mielonego pieprzu, który obficie zastosowany może przypominać węgiel. Jeszcze inni miłośnicy tego dania twierdzą, że carbonara przygotowywana była przez górników w kopalniach oraz że boczek, jajka, makaron i ser dobrze nadawały się do przechowywania pod ziemią (jajka zresztą miały być w proszku). Można się też spotkać z tezą, że carbonara była przygotowywana na piecach opalanych węglem (w odróżnieniu od innych potraw?) Wszystkie te teorie są dość intrygujące, ale mnie specjalnie nie przekonują.


A wiecie kim byli karbonariusze? Carbonari było tajnym stowarzyszeniem, do pewnego stopnia podobnym do masonerii, które miało wspierać organizację rewolucji we Włoszech na początku XIX wieku. Co ciekawe członkowie tej organizacji (podobnie jak masoni) przechodzili różne stopnie wtajemniczenia, a ci, którzy dotarli do ostatniego szczebla musieli przejść ceremonię ukrzyżowania. Nie żeby ich na dobre wykańczano, ale za każdym razem przeprowadzana była taka inscenizacja. Karbonariusze byli też wielkimi wielbicielami carbonary.... Pewnie, że nie, ale taka teoria też dość szeroko się rozpowszechniła.


Jakie jest pochodzenie carbonary nikt tak naprawdę nie wie, ale wiadomo, że na dobre zagościła we Włoszech dopiero po drugiej wojnie światowej, czyli relatywnie bardzo niedawno.


Nie rozstrzygając jednoznacznie historii tego makaronu, mimo wszystko proponujemy dzisiaj pyszne spaghetti alla carbonara e tartufo!


Czego potrzeba?

  • 300g spaghetti

  • 75g pancetty lub guanciale

  • 60g Pecorino Romano

  • 6 żółtek

  • Trufle - jedna kulka.

  • Jeśli akurat nie ma ich pod ręką, można spróbować z oliwą truflową

No i co dalej?

  1. Makaron gotujemy na la dente

  2. W tym czasie wrzucamy dość drobno pokrojoną pancettę lub guanciale na patelnię i podsmażamy

  3. Do miseczki wrzucamy żółtka, drobno starty ser i 2-3 łyżki wody z garnka, w którym gotuje się makaron. Wszystko razem mieszamy.

  4. Wyłączamy grzanie pod patelnią i wrzucamy na nią makaron (ale odcedzamy go w taki sposób, aby zostało nam trochę gorącej wody z jego gotowania). Mieszamy.

  5. Dopiero po ok. 3 minutach dodajemy żółtkowo-serową miksturę i wszystko dokładnie mieszamy. Dodajemy jeszcze trochę wody z gotowania makaronu, aby osiągnąć bardziej kremową konsystencję.

  6. Przekładamy na talerze, posypujemy startymi truflami i...

  7. ...zajadamy bez opamiętania!


Zaraz zaraz, zapomniałem o śmietanie!!! No nie, jednak nie - w spaghetti alla carbonara nie ma śmietany. Nie ma, nigdy nie było i nigdy być nie powinno!

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia