Spaghetti all’arancia - wyśmienity makaron z pomarańczą i anchois!


„Znasz li ten kraj,

Gdzie cytryna dojrzewa,

Pomarańcz blask

Majowe złoci drzewa?

Gdzie wieńcem bluszcz

Ruiny dawne stroi,

Gdzie buja laur

I cyprys cicho stoi?

Znasz li ten kraj?”


Tak pewien kraj opisywał sam Goethe, kraj dla niego o tyle szczególny, że w wieku 37 lat potajemnie opuścił ojczyznę i tam właśnie osiadł na dwa kolejne lata. Był to dla niego czas szczególny, ponieważ uciekł w zasadzie przed wszystkimi swoimi obowiązkami i prowadził wtedy beztroskie życie bez żadnych zobowiązań. Gdzie to mogło być? Znasz li ten kraj?


Pisał o majowych pomarańczach, ale tak naprawdę najlepszy sezon na te owoce przypada mniej więcej na luty i marzec i właśnie dlatego dzisiaj mamy kolejną pomarańczową propozycję - spaghetti all’arancia.


Czego potrzeba?


  • 300g makaronu spaghetti

  • 1 ząbek czosnku

  • Cztery pomarańcze

  • 8 filetów anchois

  • 50 ml likieru Cointreau

  • 3 łyżki bułki tartej

  • Trochę świeżej pietruszki


No i co dalej?


  1. Na rozgrzaną oliwę wrzucamy ząbek czosnku i przez chwilę go podsmażamy - mniej więcej do czasu aż zbrązowieje. Potem go zdejmujemy i zjadamy (albo wyrzucamy - jak kto woli)

  2. Teraz na oliwę wrzucamy dość drobno pokrojone filety anchois i chwilę podsmażamy

  3. Dodajemy pomarańczę i dolewamy Cointreau (z pomarańczy najpierw wycinamy filety i potem każdy kroimy na dwie lub trzy części). Dusimy wszystko razem przez 2-3 minuty

  4. Na drugiej patelni (suchej) rozgrzewamy bułkę tartą do czasu aż trochę zbrązowieje i w tym samym czasie gotujemy makaron - oczywiście na al dente

  5. Gotowy makaron przekładamy na patelnię z pomarańczami i anchois, posypujemy bułką tartą oraz posiekaną pietruszką i wszystko dość dokładnie mieszamy

  6. Przekładamy na talerze i zajadamy bez opamiętania!

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia