Sok z brzozy, czyli naturalny i słodki sposób na odporność!


Agencja Bloomberg, londyńskie City, Pompeje Północy, starożytne tablety i pierwsza szkoła na terenie Londynu, założona prawie dwa tysiące lat temu. Ma to wszystko dość nieoczywisty związek z tym słodkim przysmakiem, który wiosną można „wycisnąć” prosto z brzozy. Czytacie?



O firmie Bloomberg słyszała chyba każda osoba, która w jakikolwiek sposób powiązana jest z finansami, ale od niedawna jej nazwa jest również szeroko rozpoznawalna wśród archeologów i miłośników historii starożytnej. Wszystko dlatego, że kilka lat temu władze tego przedsiębiorstwa postanowiły wybudować nową siedzibę w samym sercu londyńskiego City. Rozpoczęły się prace ziemne i wtedy okazało się, że dokładnie w tym miejscu zachowało się około dziesięć tysięcy przedmiotów pochodzących z początku naszej ery i początków miasta.


Najstarsze datowane są na moment, kiedy Rzymskie Londinium było młodym, pięćdziesięcioletnim miastem. Znaleziono tam bardzo różne przedmioty, takie jak skórzane buty legionistów, drewniane drzwi, bursztynowe amulety, ale też tablice do pisania, czyli starożytne tablety, o których już kiedyś pisaliśmy.


Tablety były płaskimi kawałkami drewna, lekko wydrążonymi z jednej strony w taki sposób, aby utworzyć wyżłobienie, które następnie wypełniane było woskiem. Taki tablet można było nosić ze sobą jako coś w rodzaju podręcznego notatnika, bowiem za pomocą metalowego piórka można było robić bieżące zapisy na powierzchni wosku. Potem taki tablet można było podgrzać, wyrównać wosk i wymazać wszystkie notatki. Pomysłowe, prawda?


Po analizie znalezionych w Londynie tabliczek okazało się, że zawierały one informacje o bieżących transakcjach handlowych, na innych zachowały się listy nazwisk, a na jeszcze innych… wypisane po kolei wszystkie litery alfabetu. Stąd właśnie wyciągnięto wniosek, że tam gdzie dzisiaj mieści się siedziba gigantycznej, międzynarodowej korporacji, dwa tysiące lat temu małe rzymskie dzieci uczyły się w jednej z pierwszych szkół na Wyspach Brytyjskich.


Co ciekawe, część z odkrytych przedmiotów nie trafiła do wielkich muzeów, ale została wyeksponowana w kameralnym miejscu, w nowo wybudowanym biurowcu i każdy może je tam dzisiaj zobaczyć.


Na marginesie dodam, że nieopodal londyńskiej siedziby Bloomberga biuro ma też pewien norweski bank, który miał bardzo podobne doświadczenia podczas przeprowadzki w stolicy Norwegii. Otóż kilka lat temu, podczas budowy nowoczesnego biurowca w Bjørvika, odkryto tam bardzo dobrze zachowaną łódź wikingów. Podobnie jak artefakty z Londynu, łódź została zrekonstruowana i wystawiona w bankowym muzeum, gdzieś pomiędzy salami konferencyjnymi na parterze budynku.


A co to wszystko ma wspólnego z brzozą? Powiązanie jest dość luźne, ale zanim Bloomberg rozpoczął budowę swojej nowej siedziby w Londynie, tytuł najstarszych tabletów na Wyspach Brytyjskich przypadał tablicom wykonanym z tego właśnie drzewa i powszechnie uważano, że to głównie (albo prawie wyłącznie) z drewna brzozy je produkowano.


My w każdym razie dotarliśmy w końcu do niesamowitego, słodkiego soku z brzozy. Do jego produkcji potrzebna jest oczywiście brzoza, ale przyda się też wiertarka, kawałek sznurka, butelka i słomka.


A działa to tak:


  1. Nawiercamy w brzozie otwór o głębokości kilku centymetrów (musimy przewiercić się przez całą brzozę i kawałek pnia)

  2. Do otworu wkładamy słomkę

  3. Drugi koniec słomki wkładamy do zawieszonej na sznurku butelki

  4. Przychodzimy po kilku godzinach i pijemy sok z brzozy.


Niestety sezon się już kończy albo już się nawet skończył, więc trzeba będzie poczekać do nowego roku.

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia