Sernik - wyjątkowo puszysty, ale czy na pewno wiedeński?


Zapewne nie zaskoczy Was fakt, że sernikiem zajadali się już starożytni Rzymianie! Tak było, choć raczej nie był on taki smaczny jak ten współczesny, ponieważ przygotowywano go tylko z trzech składników - sera, pokruszonego chleba i jajek, a ciasto było następnie wypiekane na gorącym kamieniu w formie placka. Może to i dobre, ale gdzie Rzym, a gdzie Krym!


W każdym razie do Polski serniki trafiły dużo później i prawdopodobnie przybyły do nas razem z królem Janem III Sobieskim po sławnej Odsieczy Wiedeńskiej i od tego czasu nazywane są nad Wisłą sernikami wiedeńskimi. Wychodzi na to, że tak jak orzechy włoskie są włoskie tylko w Polsce, tak samo tylko u nas serniki wiedeńskie są wiedeńskie.



Czego potrzeba?

  • 1kg twarogu sernikowego

  • 8 jajek

  • 100g białego cukru

  • 80g mąki pszennej

  • 120g cukru trzcinowego

  • 200g śmietany 36%

  • 2 pomarańcze

  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej

  • Tabliczka gorzkiej czekolady

  • 50 ml mleka

No i co dalej?

  1. Białka z 3 jajek ubijamy na sztywną pianę.

  2. Powoli dodajemy biały cukier i ucieramy mikserem jeszcze przez kilka minut.

  3. Po kolei dodajemy żółtka z 3 jaj, mąkę pszenną i 2 łyżki mąki ziemniaczanej - cały czas ucierając mikserem.

  4. Powstałą masę przekładamy do pojemnika na ciasto, wyłożonego papierem do pieczenia (ciasto powinno utworzyć dość cienką warstwę - będzie stanowiło biszkoptowy spód sernika)

  5. Wrzucamy do pieca na ok. 40 minut (180°C). Wyciągamy i odstawiamy do ostygnięcia przez ok. godzinę. Po 20 minutach warto odwrócić formę do góry nogami. Czekając aż biszkopt ostygnie możemy przygotować masę serową.

  6. Skórkę startą z jednej pomarańczy zalewamy 20 ml wrzątku i odstawiamy do ostygnięcia. Skórkę z drugiej pomarańczy też ścieramy i zostawiamy do dekoracji.

  7. Białka z 5 jaj ubijamy na sztywną pianę.

  8. Żółtka z 5 jaj ucieramy z cukrem trzcinowym.

  9. Do żółtek dodajemy śmietanę, przygotowaną wcześniej wodę ze skórką pomarańczy, sok z 2 pomarańczy, mąkę ziemniaczaną i przetarty przez sitko ser. Wszystko dokładnie mieszamy.

  10. Dodajemy ubite jajka i delikatnie mieszamy - do momentu aż otrzymamy jednolitą, puszystą masę (będzie dość luźna - i o to właśnie chodzi).

  11. Przekładamy masę do foremki - na wcześniej przygotowany biszkopt i wrzucamy do pieca na ok. 30 minut (180°C)

  12. Wyciągamy z pieca i pozostawiamy do ostygnięcia (najlepiej trochę schłodzić w lodówce)

  13. W kąpieli wodnej roztapiamy gorzką czekoladę z mlekiem. Jak się już rozpuści, odstawiamy na chwilę do ostygnięcia i polewamy nią przygotowane ciasto.

  14. Odstawiamy ciasto na chwilę - do zastygnięcia polewy.

  15. Posypujemy jeszcze przygotowaną wcześniej skórką z pomarańczy i już gotowe!

  16. Zajadamy bez opamiętania!

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia