Semolino, Warszawa

Ristorante Semolino na warszawskim Mokotowie.

Hmmm… zarezerwowaliśmy stolik w poniedziałek po Świętach Wielkanocnych. Zarezerwowaliśmy, choć takiej potrzeby nie było, bo i restauracja spora i wolnych stolików też było sporo. Zaplanowaliśmy rodzinny obiad, więc zajęliśmy sobie stolik w okolicach kącika zabaw dla dzieci. Niestety oprócz możliwości rysowania kredą po ścianie innych atrakcji nie było, a szkoda. No ale co tam - chcieliśmy dobrze zjeść - kącik dla dzieci byłby fajnym bonusem, ale bez niego też jest ok.

Miejsce przyjemne - jak już wspomniałem - spora przestrzeń, ale zgrabnie podzielona, więc jest całkiem przytulnie, fajnie.

Zabraliśmy się za wybór dań. Menu całkiem, całkiem - dużo włoskich klasyków takich jak Spaghetti Aglio Olio e Peperoncino, czy Pasta all’Arrabbiata. Zapowiadało się ciekawie, ale pojawił się pierwszy kłopot - trudno było cokolwiek wybrać dla dzieciaków (poza pizzą). No ale postanowiliśmy znowu rzucić małe wyzwanie restauracji. Pomyśleliśmy tak… włoska restauracja, włoskie menu, to szef kuchni na pewno bez problemu przygotuje coś spoza karty:) Poprosiliśmy o przygotowania carbonary dla syna, a dla córki wybraliśmy krem pomidorowy z serem mascarpone - już ze standardowego menu. My zamówiliśmy na przystawkę caciocavallo alla griglia (ser caciocavallo z grilla z konfiturą balsamiczno-cebulową) a na danie główne gnocchi z truflami i kozim serem oraz sałatkę z wątróbkami drobiowymi.


Carbonara
Caciocavallo alla griglia (ser caciocavallo z grilla z konfiturą balsamiczno-cebulową)

No i co? Przystawka ok, gnocchi z truflami całkiem dobre. No. Sałatka bardzo przeciętna, krem z pomidorów zdecydowanie za słodki. A na koniec carbonara. Olbrzymi plus za przygotowanie tego dania, pomimo że nie było go w karcie. Ale we włoskiej restauracji, carbonara na bazie śmietany??? No i tyle:)


Sałatka z wątróbkami drobiowymi i sosem malinowym

Gnocchi z truflami i kozim serem

Restauracja Semolino - Wnętrze

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia