Selerowe łódeczki - prosta i efektowna przekąska autorstwa Sophii Loren


Sophia Loren w tym roku będzie miała 85 lat, a mimo tego ciągle jest bardziej aktywna niż większość młodych kobiet. Włoszka, która jako pierwsza w historii nieanglojęzyczna aktorka zdobyła Oscara ma na swoim koncie też Grammy i 5 Złotych Globów.



Kiedyś trafiła do więzienia za niepłacenie podatków - miała tam spędzić trzydzieści dni, ale wyszła po siedemnastu. Ma dwójkę dzieci, a z mężem miała związek pełen przygód. Ich pierwsze małżeństwo zostało unieważnione, ponieważ jej wybranek miał już inną żonę, a rozwody w tamtych czasach były we Włoszech nielegalne. Cztery lata później udało się im jednak ponownie wziąć ślub i związek ten trwał aż do śmierci Carla.


Carl, jako producent filmowy, był znaną postacią we włoskim i światowym show biznesie, ale w rodzinie Sophii pojawiła się w pewnym momencie też inna, ciekawa postać, ponieważ jej siostra poślubiła syna samego Benito Mussoliniego!



Sophia Loren wydała też kilka książek kucharskich i dostarczyła nam inspiracji na selerowe łódeczki, które przedstawiamy dzisiaj - idealne na przekąskę podczas wieczornego spotkania ze znajomymi.


Sama twierdziła, że „woli jeść makaron i pić wino, niż nosić rozmiar 0”. Wychodzi na to, że to bardzo mądra kobieta jest!


Czego potrzeba?

  • 10 łodyg selera naciowego

  • 75g sera gorgonzola

  • 75g sera ricotta

  • 75g jogurtu naturalnego

  • 2 niewielkie cebule

  • 1 czerwona papryka

  • Kilka gałązek koperku

No i co dalej?

  1. 8 łodyg selera naciowego kroimy na łódeczki (w każdej łódeczce nożem trochę ‚ścinamy’ dno - dzięki temu nie będą się przewracały)

  2. Pozostałe łodygi selera, cebule i paprykę miksujemy na puree (jeśli wyjdzie zbyt wodniste, można odsączyć część soku)

  3. Dodajemy sery i jogurt naturalny. Wszystko miksujemy na w miarę jednolitą masę.

  4. Każdą łódeczkę po kolei wypełniamy przygotowaną masą i ozdabiamy gałązkami koperku, albo papryczką chilli, albo filetem anchois, albo szczypiorkiem, albo nasionami granatu... albo czymkolwiek innym!

  5. Zajadamy bez opamiętania!

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia