Sałatka z sosem z mango

Szukałam pomysłu na coś dobrego, lekkiego, ale sycącego, oryginalnego. Wymyśliłam, że ma być z sosem z mango i od tego wyszłam w „projektowaniu” tej sałatki. Bazą sałatki miała być mięta, więc jej nie pożałowałam. Rolę uzupełniającą, zatem w mniejszej ilości, pełni rukola. Jest ledwie wyczuwalna, ale dodaje charakteru. Wszystko mocno skropiłam sokiem z limonki. Na to przyszły pistacje (musze przyznać, że następnym razem je uprażę na maśle), grillowana pierś indycza i wspomniany wcześniej sos (mango, syrop klonowy, imbir, sok z limonki, oliwa). Wszystko opruszyłam wiórkami kokosowymi, które niczym wisienka na torcie ukoronowały sałatkę.

W wersji drugiej zamiast pistacji dodałam uprażone z masłem pestki dynii - nie polecam - moim zdaniem dodały zbyt mocną goryczkę i nie wpasowały się w klimat.



Do przygotowania sosu potrzeba:


- duże mango (1 szt.)

- syrop klonowy (ok 2 łyżki)

- utarty imbir (1 łyżka)

- sok z limonki (1 łyżeczka)

- oliwa (1 łyżeczka)


No i co dalej?


Zmiksuj miąższ mango z pozostałymi składnikami. Następnie przelej przez sitko do rondelka i chwilę gotuj. W tym czasie sos powinien zgęstnieć. Potem znowu miksuj na gładko.


[resztę sosu rozwodniłam i piję jak soczek:]





kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia