Sałatka z arbuza, czerwonej cebuli, mięty i sera feta - obłędna na upalne dni!


Arbuz to dla Włochów owoc szczególny przez wzgląd na swoją kolorystykę, która odpowiada narodowym barwom tego kraju. Może się to wydawać nieistotne i dość naciągane, ale wbrew pozorom w sztuce kulinarnej Półwyspu Apenińskiego takie drobiazgi mają całkiem spore znaczenie i często nawiązuje się do nich w przypadku tradycyjnych włoskich dań. Zastanawialiście się na przykład kiedyś nad kolorystyką takich potraw jak Caprese czy Pizza Margherita?



W małym miasteczku Villa Lagarina arbuzy miały pojawić się po raz pierwszy mniej więcej w 1920 r. Chwilę po zakończeniu I wojny światowej patriotyzm był bardzo silnie zakorzeniony w społeczeństwie i dlatego owoc w barwach odpowiadających tym, które znajdują się na fladze narodowej bardzo szybko zrobił prawdziwą furorę. Dość spontanicznie, cały ładunek arbuzów został od razu umieszczony w największej, wypełnionej wodą fontannie w mieście, co miało zapewnić im jak najdłuższe zachowanie świeżości.


W dzisiejszych czasach takie zabiegi nie są już konieczne, ale raz do roku, w okresie letnim tradycja ta jest kultywowana. Dzieje się tak w czasie trwającego trzy dni festiwalu arbuza, który organizowany jest w tym miasteczku już od wielu lat. W tym czasie można wziąć udział w dwóch konkursach - jedzenia arbuza na czas albo precyzyjnego zgadywania wagi tych owoców. Ponadto, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, w ramach celebracji można też spróbować lokalnego jedzenia i wina, więc warto rozważyć zajrzenie tutaj podczas kolejnej wycieczki do Włoch.


Za to dla tych, którzy mają ochotę zrobić z arbuza coś pysznego i nietypowego, polecamy naszą dzisiejszą sałatkę z czerwoną cebulą, miętą i serem feta.


Czego potrzeba?

  • Pół arbuza

  • Ser feta

  • Garść listków świeżej mięty

  • Czerwona cebula

No i co dalej?

  1. Arbuza musimy najpierw porządnie schłodzić - najlepiej, żeby przeleżał w lodówce przynajmniej kilka godzin.

  2. Kroimy arbuza w średniej wielkości kosteczki i usuwamy w miarę możliwości wszystkie pestki (ten element całego procesu może okazać się najbardziej czasochłonny)

  3. Na arbuzie układamy pokrojony w kostkę ser feta, a następnie pokrojoną czerwoną cebulą

  4. Wszystko posypujemy listkami mięty i polewamy oliwą z oliwek

  5. Zajadamy bez opamiętania!



kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia