Róże - dlaczego na Walentynki muszą być czerwone?

Aktualizacja: 9 mar 2018

U nas dziś rano ni stąd ni zowąd (a może jednak zowąd..) zagościł w domu bukiet czerwonych róż. Nie tulipanów, nie goździków, nie gerber, ani fiołków. Róż. I to czerwonych.



Ale dlaczego na #walentynki daje się róże i w dodatku czerwone? Pewnie analiza nie ma większego sensu, bo to prezent od serca , a skoro serce tak czuje, to to nie podlega żadnej dyskusji. Ale o róży i tak poczytałam:)

I wiecie co? #Róże hołubione są od pradawnych czasów. Upatrywano w niej siłę, ale przede wszystkim od zawsze była symbolem piękna i miłości. Grecy twierdzą, że była atrybutem Afrodyty i tak jak ona powstały z morskiej piany. Hindusi podają, że Lakszmi (najpiękniejsza z kobiet, patronka bogactwa, szczęścia i płodności) narodziła się we wnętrzu róży, a wybudził ją pocałunek samego boga Wisznu. Rzymianie zakładali ogrody różane, Egipcjanie uwieczniali róże na ścianach grobowców, a Homer przyozdobił nimi tarcze Achillesa i Hektora. W języku starożytnych Persów słowo „róża” znaczy też „kwiat”. Ciała perfumowano wodą różaną, smarowano olejkami różanymi, bo wierzono od zawsze, że to zapewni długowieczną młodość i witalność. W różach od zawsze widziano siłę, dobrobyt, zdrowie i wieczną młodość.

I nadal tak jest. W Europie mimo wszystko z róż robi się głównie konfiturę, czy syrop. W Azji, czy w Afryce jest to częsty składnik deserów (niemal każdego), ale też przyprawa wielu lokalnych dań wytrawnych.

Pamietajmy jednak, że odmian róż jest ponad 200 (choć różnie podają). Zarówno do olejków, perfum, deserów, konfitur potrzeba określonej odmiany. A te, które dziś dostałyście są po to, żeby pachniały i ładnie wyglądały. Dla Was. 😍 Miłego dnia!


kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia