Ravioli di zucca, czyli makaronowe pierogi z dynią i ciastkami


Wielkimi krokami zbliża się światowy dzień makaronu, który tradycyjnie obchodzony jest 25 października. Jest to takie raczej nieformalne święto, z okazji którego najlepiej przygotować sobie jakąś wyszukaną, makaronową kulinarną perwersję, a na hedonistyczną konsumpcję zaprosić najbliższych przyjaciół. Przygotowanie i zaplanowanie przyjęcia może wymagać trochę czasu, dlatego my już dzisiaj proponujemy coś absolutnie wyjątkowego - ravioli di zucca! Oprócz obowiązkowej dyni znajdziecie w nich również ciastka z aromatem amaretto, skórkę z cytryny i Parmigiano Reggiano.



Ravioli di zucca (a właściwie tortelli di zucca) najczęściej przygotowywane są we Włoszech nie jesienią, a w okolicach Bożego Narodzenia. Znane są od wieków, choć przez długie lata nie mogły się przebić do kanonu kuchni włoskiej. Dynia podobnie jak pomidory, po przywiezieniu jej zza oceanu uznawana była za warzywo gorszego sortu, bardzo niechętnie wykorzystywane w kuchni - raczej z konieczności niż z wyboru. Było tak jeszcze 150 lat temu i dopiero wtedy wszystko zaczęło się zmieniać (pod tym względem pomidory okazały się trochę szybsze w zdobywaniu podniebień mieszkańców Europy).


A z Bożym Narodzeniem we Włoszech to jest tak, że nie ma krótkiej listy dań, które znajdują się na każdym stole, w każdym domu. W Polsce większość osób nie wyobraża sobie Wigilii bez barszczu z uszkami i karpia, a we Włoszech? Tam w każdym regionie, na świątecznym stole znajdziemy inne, lokalne potrawy, a tortelli di zucca - głównie w Lombardii i Emilia-Romagna - jako pierwsze danie wigilijne.




W odróżnieniu od większości przepisów makaronowych, przygotowanie ravioli di zucca zajmuje trochę czasu, ale efekt jest tak oryginalny, że naprawdę warto!


Czego potrzeba?

  • 350g mąki semolina

  • 4 jajka

  • 600g dyni

  • 75g Parmigiano Reggiano

  • 50g ciasteczek amaretti (alternatywnie mogą być biszkopty podlane amaretto)

  • skórka z połowy cytryny (choć w najbardziej tradycyjnej wersji powinna być mostarda mantovana, ale do tego wrócimy innym razem... na pewno!)

  • 50g masła

  • Kilka listków szałwii


No i co dalej?

  1. Dynię kroimy na kawałki i wrzucamy do pieca na około 25 minut (200°C), ale to mocno zależy od dyni - chodzi o to, żeby zmiękła

  2. Mąkę z 3 jajkami i solą wyrabiamy na ciasto makaronowe

  3. Miksujemy upieczoną dynię ze startym Parmigiano Reggiano, ciasteczkami, ostatnim jajkiem i startą skórką z cytryny, doprawiamy solą oraz pieprzem

  4. Nadzienie mamy gotowe i teraz musimy zrobić ravioli z ciasta makaronowego. Najlepiej użyć do tego maszynki do makaronu i formy do ravioli... pewnie jakoś bez tego sprzętu też dałoby radę, ale ja nie próbowałem

  5. Ravioli gotujemy w osolonej wodzie przez około 10 minut, a w tym czasie roztapiamy na patelni masło z dodatkiem listków szałwii

  6. Przekładamy ravioli na talerze, polewamy masłem i zajadamy bez opamiętania!


kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia