Quesadillas z chorizo

Na chwilę, dosłownie na jeden wieczór przenosimy się dzisiaj do Meksyku - a co! #quesadillas można zrobić w zasadzie ze wszystkim - potrzebna tylko tortilla, dodatki, patelnia grillowa i pozytywne nastawienie (choć w sumie to może niekoniecznie).

My mamy dzisiaj z #chorizo, kolendrą i parmezanem (wiem, wiem, że ten parmezan raczej mało meksykański, ale akurat był pod ręką). Do tego dip pomidorowy z kolendrą, który dzisiaj został głównym bohaterem zdjęcia. Tutaj też przemyciłem trochę Starego Kontynentu, bo w szafce stał mój ulubiony, słodki ocet balsamiczny. Stał i prosił... prosił i stał... a ja uległem, choć specjalnie długo to się nie opierałem :)


Co potrzeba?

  • #tortilla - 4 placki

  • Kawałek kiełbasy chorizo

  • Żółty ser

  • 1 spory pomidor

  • Pół czerwonej cebuli

  • Kolendra

  • Oliwa z oliwek

  • Ocet balsamiczny (najlepiej dojrzały, słodki)

No i co dalej?

  1. Pomidory i cebulę kroimy w drobną kosteczkę (z pomidorów wcześniej wyciągamy pestki) i wrzucamy do miseczki

  2. Dodajemy porwaną kolendrę trochę oliwy i octu balsamicznego, przyprawiamy i mieszamy. Dip pomidorowy gotowy i czas na quasedillas

  3. Podsmażamy chwilę chorizo, pokrojoną w plasterki

  4. Rozkładamy jedną tortille i układamy na niej plasterki chorizo, posypujemy serem i dodajemy kolendrę.

  5. Całość nakrywamy drugą tortillą i przekładamy na rozgrzaną patelnię grillową. Grillujemy z obu stron

  6. Zdejmujemy z patelni, kroimy na trójkąciki i quasedillas gotowe

  7. Zajadamy bez opamiętania :)


kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia