Pizza Marinara - trochę zapomniany włoski skarb!


W dzisiejszych czasach najbardziej popularną pizzą we Włoszech i na całym świecie jest Margherita, ale nie zawsze tak było. Kiedyś prym wiodła wspaniała Marinara i byłoby tak pewnie do teraz, gdyby nie pewna kapryśna Małgośka, która nieodwracalnie zmieniła jej losy.



Marinara powstała prawie trzysta lat temu i od tego czasu oryginalny przepis nie uległ praktycznie żadnym modyfikacjom. Kiedyś była najbardziej popularną i szeroko rozpowszechnioną pizzą, głównie dzięki temu że stanowiła pożywny i niedrogi posiłek dla najbiedniejszych osób, które nie mogły sobie pozwolić na nic bardziej wyszukanego. Ponadto dzięki temu, że produkty potrzebne do jej przygotowania można było długo przechowywać, doskonale nadawała się jako potrawa podawana marynarzom podczas długich morskich wypraw i właśnie przez to uzyskała swoją nazwę. Dzisiaj Marinara to wybór smakoszy, a przygotowanie jej to nie lada gratka, nawet dla największych szefów kuchni, ponieważ wielkiego kunsztu wymaga wydobycie pełni smaku z tak prostej potrawy, która złożona jest dosłownie z kilku produktów.


Punkt zwrotny w historii tej pizzy miał miejsce trochę ponad sto lat temu, kiedy to Rafaelo Esposito przygotowywał pizzę dla kapryśnej Małgorzaty de Savoy. Znudzona ciągle tymi samymi potrawami, chciała ona spróbować czegoś innego, czegoś co powszechne było w kuchni niższych warstw społeczeństwa. Rafaelo przygotował dla Małgorzaty trzy rodzaje pizzy. Pierwsza była z serem i bazylią (alla mastunicola), druga z pomidorami i czosnkiem (marinara), a trzecia z pomidorami, mozzarellą i bazylią. Ta ostatnia była kulinarnym eksperymentem Rafaela i najbardziej przypadła do gustu Małgorzacie. Od tego czasu znana jest powszechnie jako Pizza Margherita i od tego czasu sukcesywnie wypiera marinarę na włoskich stołach.


Królowa swoją drogą była osobą bardzo popularną we Włoszech, a po śmierci męża została uhonorowana tytułem królowej matki. Zdobyła sobie sympatię społeczeństwa, choć politycznie prawie zawsze walczyła o utrzymanie i wzmacnianie monarchii, jednocześnie sprzeciwiając się wszelkim ruchom na rzecz ustanowienia demokracji. Królowa Margherita i jej mąż Umberto I zostali pochowani w rzymskim Panteonie, zatem dla tych wszystkich, dla których podziwianie wspaniale zachowanej starożytnej budowli, zwieńczonej spektakularną kopułą nie jest wystarczającym argumentem do odwiedzenia tego magicznego miejsca, być może będzie nim oddanie hołdu parze królewskiej, której świat zawdzięcza Pizzę Margheritę!


Swoją drogą kopuła zwieńczająca Panteon jest niesamowitym dowodem architektonicznego kunsztu starożytnych Rzymian. Przez kolejne półtora tysiąca lat średniowiecznego zacofania cywilizacyjnego nie powstała na świecie konstrukcja, która mogłaby się z nią równać. Panteon miał dużo szczęścia, ponieważ jako jedna z niewielu budowli w Wiecznym Mieście uniknął zniszczenia przez pożary, barbarzyńców, a nawet chrześcijan, którzy w pewnym momencie konsekwentnie niszczyli wszystko co nawiązywało do pogańskich tradycji. Jego piękno ponownie doceniono dopiero w czasie renesansu, a niesamowita konstrukcja miała zainspirować Brunelleschiego do zaprojektowania i stworzenia kopuły zwieńczającej katedrę we Florencji.


Zapraszamy na Pizzę Marinarę, coraz mniej doceniany i coraz bardziej zapomniany włoski skarb!


Czego potrzeba?


Ciasto - składniki na cztery pizze

  • 1/3 kostki świeżych drożdży

  • 1 kg mąki pszennej (typ minimum 300)

  • 600 ml wody

  • 1 łyżeczka cukru

  • Oliwa z oliwek (duży chlust)


Dodatki - składniki na jedną pizzę

  • Ok. 100 ml passaty pomidorowej

  • Płaska łyżeczka suszonego oregano

  • 1-2 ząbki czosnku

  • Trochę oliwy z oliwek

No i co dalej?

  1. Drożdże z łyżeczką cukru rozpuszczamy w kubku z ok. 200 ml ciepłej wody i odstawiamy na 10-15 minut - aż zacznie się pienić

  2. Do mąki dodajemy 2-3 szczypty soli i duży chlust oliwy z oliwek

  3. Łączymy mąkę z drożdżami, resztą wody i ugniatamy na kulkę - aż będzie miała jednolitą konsystencję i będzie sprężysta. Jeśli potrzeba dodajemy trochę wody lub trochę mąki

  4. Odstawiam kulkę na co najmniej 24h, żeby dojrzała (w lodówce). Czekamy te 24h

  5. Rozgrzewamy piekarnik na maksa - ile fabryka dała (zwykle będzie to 250°C, ale są też takie domowe piekarniki, gdzie maks to 300°C)

  6. Jeśli mamy kamień do pieczenia pizzy, piekarnik rozgrzewamy z kamieniem, tak żeby on też się dobrze rozgrzał. Najlepiej potrzymać go w gorącym piekarniku min. 40 minut zanim zaczniemy piec pizzę

  7. Wałkujemy ciasto na placki (choć tak naprawdę nie powinno się do tego używać wałka - jeśli ktoś potrafi, to placki rozgniatamy palcami lub robimy kręcąc ciasto na palcu)

  8. Przygotowujemy sos pomidorowy - w najprostszej formie - mieszamy passatę pomidorową z oregano

  9. Na placki nakładamy sos pomidorowy i układamy na nim pokrojony w plasterki czosnek

  10. Ciasto wstawiamy do pieca na ok. 10 minut (jeśli pieczemy bez kamienia w temperaturze 250°C)

  11. Wyjmujemy pizzę z pieca i zajadamy bez opamiętania!

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia