Pizza Ferrara - pizza bianca z serem gorgonzola i orzechami włoskimi


Pizza Ferrara to biała pizza, którą mógł zajadać się Mikołaj Kopernik podczas swojego pobytu we Włoszech, choć w tamtych czasach mogła nosić inną nazwę. Pizza od zawsze uważana była za potrawę niedrogą i powszechnie dostępną, co dodatkowo zwiększa szanse tego, że za czasów studenckich młody Mikołaj mógł jej spróbować… to i kilka innych faktów.



Ferrara to niewielkie miasteczko akademickie położone niedaleko Bolonii. Jako ośrodek uniwersytecki przez lata pozostawało w cieniu swojego większego sąsiada - choć były takie momenty, kiedy z cienia pewnym krokiem wychodziło. Najbardziej znanym absolwentem wyższej szkoły w Ferrarze był polski astronom - Mikołaj Kopernik. Wprawdzie okoliczności, w jakich trafił on do tego miasta są bardzo przyziemne, to ostatecznie tutaj bronił on swojej pracy doktorskiej w dziedzinie prawa kanonicznego.


A kontekst był taki, że młody Mikołaj trafił do Ferrary w zasadzie wyłącznie ze względów ekonomicznych. Przez trzy lata studiował w Bolonii, ale obrona pracy w tym mieście okazała się dla niego po prostu zbyt kosztowna. Do tego Ferrara była ciągle ośrodkiem aspirującym i prężnie rozwijającym się, a władającemu miastem Alfonsowi d’Este zależało na podejmowaniu wszelkich działań, które mogły skutkować promocją miasta. Patrząc wstecz, z punktu widzenia uniwersytetu w Bolonii, pewnie warto było zaproponować Kopernikowi jakiś upust, no ale może wtedy jeszcze nie pokładano w nim aż tak dużych nadziei.


Swoją drogą Alfons d’Este był szwagrem naszej królowej Bony, co pewnie też mogło nie być bez znaczenia, pomimo że w dniu obrony Mikołaja Kopernika żona Alfonsa, siostra Bony już dawno nie żyła, a aktualną wybranką jego serca była piękna Lukrecja Borgia - córka papieża (sam fakt posiadania przez papieża córki już kiedyś komentowałem). Na marginesie - mniej więcej w tym czasie, zainspirowany blond włosami tej samej, pięknej Lukrecji, boloński kucharz Mastro Zefirano miał wymyślił makaron tagliatelle.


Czy Mikołaj Kopernik albo Lukrecja Borgia mogli zajadać się taką pizzą jak ta, którą mamy dzisiaj? Nie wiadomo, ale wszystkie niezbędne składniki były już dostępne, a pizza w tamtym czasie występowała wyłącznie w formie białej. Wiecie dlaczego? Odpowiedź jest prosta - pomidorów Europejczycy jeszcze nie poznali, bo dopiero co pierwsze z nich przepłynęły z Krzysztofem Kolumbem ocean.


Pizzę Ferrara podpatrzyliśmy w warszawskiej Tutto Bene Pizzeria. Długo za mną chodziła i mnie prześladowała, aż w końcu się ugiąłem i oto jest. Na dodatek duma mnie rozpiera, bo ten kształt, który udało mi się osiągnąć - jak zwykle - jest niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju!


Czego potrzeba?


Ciasto składniki na cztery pizze

  • 1/3 kostki świeżych drożdży

  • 1 kg mąki pszennej (typ minimum 300)

  • 600 ml wody

  • 1 łyżeczka cukru

  • Oliwa z oliwek (duży chlust)

Dodatki - składniki na jedną pizzę

  • 100g sera mozzarella

  • 100g sera gorgonzola

  • Mała garść orzechów włoskich

No i co dalej?

  1. Drożdże z łyżeczką cukru rozpuszczamy w kubku z ok. 200 ml ciepłej wody i odstawiamy na 10-15 minut - aż zacznie się pienić

  2. Do mąki dodajemy 2-3 szczypty soli i duży chlust oliwy z oliwek

  3. Łączymy mąkę z drożdżami, resztą wody i ugniatamy na kulkę - aż będzie miała jednolitą konsystencję i będzie sprężysta. Jeśli potrzeba dodajemy trochę wody lub trochę mąki

  4. Odstawiam kulkę na co najmniej 24h, żeby dojrzała (w lodówce). Czekamy te 24h

  5. Rozgrzewamy piekarnik na maksa - ile fabryka dała (zwykle będzie to 250°C, ale są też takie domowe piekarniki, gdzie maks to 300°C)

  6. Jeśli mamy kamień do pieczenia pizzy, piekarnik rozgrzewamy z kamieniem, tak żeby on też się dobrze rozgrzał. Najlepiej potrzymać go w gorącym piekarniku min. 40 minut zanim zaczniemy piec pizzę

  7. Wałkujemy ciasto na placki (choć tak naprawdę nie powinno się do tego używać wałka - jeśli ktoś potrafi, to placki rozgniatamy palcami lub robimy kręcąc ciasto na palcu)

  8. Na placki nakładamy starty ser mozzarella i pokrojony na plasterki ser gorgonzola

  9. Ciasto wstawiamy do pieca na ok. 10 minut (jeśli pieczemy bez kamienia w temperaturze 250°C)

  10. Wyjmujemy pizzę z pieca, wrzucamy na nią orzechy i zajadamy bez opamiętania!

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia