Pizza alla puttanesca - inspirowana makaronem włoskiej kurtyzany

Był już u nas perwersyjnie dobry makaron, to teraz przyszedł czas na perwersyjnie dobrą pizzę, inspirowaną koncepcją włoskich kurtyzan. Jako dodatek do Pizza alla Puttanesca będziemy dzisiaj mieli cztery ciekawostki o najstarszym zawodzie świata i jedną w bonusie - o samej Puttanesce.



Kilkaset lat temu usługi kurtyzan i prostytutek były czymś bardzo powszechnym i społecznie akceptowalnym. Ba, nawet Kościół przymykał na to oko (i nie mam tu na myśli tylko faktu korzystania z nich przez najwyższych dostojników, bo to nikogo pewnie nie dziwi). Oto kilka ciekawych faktów o najstarszym zawodzie świata - mniej więcej z czasów, kiedy Europejczycy odkrywali Nowy Świat, czyli również z czasów kiedy powoli zatrzymywaliśmy Słońce i nieśmiało wprawialiśmy naszą planetę w ruch.


  • W 1409 roku przeprowadzono w Rzymie spis powszechny, z którego wynikało, że na dwunastu mieszkańców Wiecznego Miasta przypadała jedna prostytutka! Całkiem wymowna proporcja…


  • W tym samym czasie Kościół w oficjalnych dokumentach potwierdzał, że o ile uważa nierząd za coś złego i godnego potępienia, to jednak jego zakazanie doprowadziłoby do jeszcze większego zła, więc należy przymykać na takie praktyki oko.


  • W niektórych miastach włoskich (ale nie tylko) prostytutki mogły opuszczać swoje miejsca zamieszkania wyłącznie jeden raz w tygodniu i wyłącznie w żółtej sukni lub żółtym płaszczu. Nikt inny nie nakładał na siebie ubrań w tym kolorze, ponieważ budziły bardzo jednoznaczne skojarzenia.


  • W wielu miastach praca prostytutek i sutenerstwo było dokładnie regulowane przez prawo. I tak na przykład w Ferrarze prostytucja była całkowicie legalna i normalnie opodatkowana, za to sutenerstwem nie mogli zajmować się obywatele miasta, a wyłącznie osoby „przyjezdne”. Dla szanowanych mieszkańców miasta sutenerstwo było zakazane i karane. Co ciekawe za alfonsa w świetle prawa mógł zostać uznany mężczyzna, który więcej niż dwa razy w tygodniu spał w mieszkaniu prostytutki lub rozmawiał z nią więcej niż trzy razy w tygodniu.


Na koniec jeszcze ciekawostka odnośnie puttanesci. Jeśli w tłumaczu Google wpiszecie „Puttanesca” i spróbujecie przetłumaczyć to hasło na język polski… to dowiecie się, że oznacza ono „anchois, oliwki i kapary”.


Zapraszamy na pizza alla puttanesca!


Czego potrzeba?


Ciasto składniki na cztery pizze

  • 1/3 kostki świeżych drożdży

  • 1 kg mąki pszennej (typ minimum 300)

  • 600 ml wody

  • 1 łyżeczka cukru

  • Oliwa z oliwek (duży chlust)


Dodatki - składniki na jedną pizzę


  • 100g sera mozzarella

  • Kilka suszonych pomidorów

  • Kilka czarnych oliwek

  • Kilka filetów anchois

  • Łyżeczka kaparów

  • Sos pomidorowy (na przykład mieszanka passaty z suszonym oregano, bazylią, solą i oliwą)

No i co dalej?

  1. Drożdże z łyżeczką cukru rozpuszczamy w kubku z ok. 200 ml ciepłej wody i odstawiamy na 10-15 minut - aż zacznie się pienić

  2. Do mąki dodajemy 2-3 szczypty soli i duży chlust oliwy z oliwek

  3. Łączymy mąkę z drożdżami, resztą wody i ugniatamy na kulkę - aż będzie miała jednolitą konsystencję i będzie sprężysta. Jeśli potrzeba dodajemy trochę wody lub trochę mąki

  4. Odstawiam kulkę na co najmniej 24h, żeby dojrzała (w lodówce). Czekamy te 24h

  5. Rozgrzewamy piekarnik na maksa - ile fabryka dała (zwykle będzie to 250°C, ale są też takie domowe piekarniki, gdzie maks to 300°C)

  6. Jeśli mamy kamień do pieczenia pizzy, piekarnik rozgrzewamy z kamieniem, tak żeby on też się dobrze rozgrzał. Najlepiej potrzymać go w gorącym piekarniku min. 40 minut zanim zaczniemy piec pizzę

  7. Wałkujemy ciasto na placki (choć tak naprawdę nie powinno się do tego używać wałka - jeśli ktoś potrafi, to placki rozgniatamy palcami lub robimy kręcąc ciasto na palcu)

  8. Na placki nakładamy sos pomidorowy i starty ser mozzarella i wszystkie dodatki

  9. Ciasto wstawiamy do pieca na ok. 10 minut (jeśli pieczemy bez kamienia w temperaturze 250°C)

  10. Wyjmujemy pizzę z pieca i zajadamy bez opamiętania!