Pink Lobster, Warszawa

Zacznę od tego, że Pink Lobster to miejsce absolutnie fantastyczne. A jeżeli ktokolwiek mówi Wam coś innego, to nie ma racji :)



Zawsze twierdziłem, że przychodząc do restauracji jesteśmy gośćmi i odwiedzamy nie tylko miejsce, ale też ludzi, którzy to miejsce tworzą. Na końcowy efekt i na nasz odbiór miejsca wpływa oczywiście to co pojawia się na talerzu - a to zwykle efekt wizji jednego człowieka, ale też ciężkiej pracy i zaangażowanie kilku kolejnych. Ważne jest też bardzo wiele innych elementów - to jak zostaniemy przywitani na wejściu do restauracji, w jaki sposób będziemy obsługiwani, czy kelner będzie w stanie odpowiedzieć na nasze pytania, to czy wybór dań i win w karcie jest odpowiednio skomponowany, czy dobrze się czujemy we wnętrzu, czy w tle słyszymy odpowiednią muzykę… i tak można by wymieniać jeszcze długo, długo.


Jaki jest klucz do tego, żeby te wszystkie elementy dobrać w taki sposób, aby goście restauracji byli zachwyceni? Pink Lobster najwyraźniej znalazł odpowiedź na to pytanie.


Według mnie są trzy kluczowe elementy.

  • Po pierwsze wizja! Pink Lobster to prawdziwa i rzetelna kuchnia premium, miejsce, w którym każdy ma się czuć dobrze i komfortowo, miejsce bez nadęcia. „Twoja nowa ulubiona restauracja” - takie hasło znajdziemy na stronie internetowej Pink Lobster.

  • Po drugie ludzie! Zgrany zespół - bez niego nie ma szans na miejsce wyjątkowe. Jeśli ktokolwiek z załogi zawiedzie, rzutuje to na całościowy odbiór restauracji. Zespół w Pink Lobster jest na pewno zgrany i co ważne spójny - nie ma tu miejsca na przypadek. Do tego szef kuchni, który podczas wieczoru przechodzi się po sali i rozmawia z gośćmi… jak prawdziwy gospodarz dbający o zadowolenie swoich gości!

  • No i po trzecie konsekwencja w działaniu - widać, że każdy element i każde doświadczenie są bardzo przemyślane i spójne w swojej koncepcji. Tutaj oczywiście każdy ma swoje preferencje, jedni wolą małe przytulne knajpki, inni bardziej miejsca rodzinne, bardziej rozrywkowe lub bardziej sztywne. Ja osobiście lubię zaglądać do różnych restauracji i w mojej ocenie każda z nich jest dobra, ale każda na trochę inną okazję. To co jest najważniejsze, to żeby w tej swojej koncepcji była spójna! Format Pink Lobster mnie osobiście bardzo odpowiada i jest spójny do ostatniego szczegółu.

To na koniec jeszcze bardzo krótko o jedzeniu - smakuje tak samo dobrze jak wygląda - a jak wygląda widzicie na zdjęciach.


Jedyny minus to ceny - Pink Lobster do najtańszych nie należy. No ale przed chwilą pisałem o spójności… ceny są spójne z koncepcją restauracji, więc piszę o tych cenach raczej informacyjnie, nie narzekam.


Podsumuję trochę przewrotnie. Kulinarnym mistrzem szefa kuchni w Pink Lobster jest Grzegorz Jóźwiak - kiedyś szef kuchni na TSS Stefanie Batorym. A zatem - jeśli atmosfera i jedzenie na Stefanie Batorym były takie jak w Pink Lobster, to bardzo żałuję, że nie będę miał możliwości popłynąć tym statkiem przez ocean.












kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia