Penne, makaron inspirowany ptasim piórem


Jak zamówić makaron w taki sposób, aby nieświadomie nie zaprosić kelnera do swojego pokoju hotelowego? Jak można nazywać piórami makaron, który w ogóle piór nie przypomina? Penne to, zaraz obok spaghetti, drugi najbardziej znany i rozpowszechniony makaron na świecie. Zna go chyba każdy i można by przyjąć, że nie trzeba go przedstawiać, ale jednak spróbuję.



Jego nazwa pochodzi od włoskiego penna, czyli pióro. Może się to wydawać trochę dziwaczne, no bo właściwie dlaczego tak się nazywa makaron, który zupełnie nie przypomina pióra? A jednak podobieństwo jest wyraźne, tylko trzeba wiedzieć w jaki sposób patrzyć, żeby je dostrzec.


Przede wszystkim musimy przenieść się trochę w czasie i przypomnieć sobie, że ptasie pióra wykorzystywano w dawnych czasach do pisania. Aby to było możliwe, trzeba je było najpierw naostrzyć na końcu w taki sposób, że skośne zakończenie umożliwiało kaligrafowanie, a puste wnętrze pióra pozwalało na utrzymanie pewnej ilości atramentu - dzięki temu nie było konieczności tak częstego maczania pióra w kałamarzu. Taka właśnie idea przyświecała twórcy makaronu penne - nie żeby nim pisać, ale aby odzwierciedlić kształt naostrzonego ptasiego pióra i uzyskać identyczny efekt - puste wnętrze miało umożliwiać naturalne wypełnianie makaronu sosem.


Wiele włoskich makaronów ma swoją legendę, ale penne do nich nie należy. Jego poowstanie jest bardzo dobrze udokumentowane, a to niestety nie sprzyja powstawaniu ciekawych historii. W 1865 roku Giovanni Battista Capurro opatentował maszynę, która umożliwiała krojenie makaronu w taki sposób, aby nie sklejały się jego końcówki i to właśnie dało początek współczesnemu penne. Wprawdzie na początku był to makaron dość ekskluzywny, zwykle barwiony szafranem, ale ten zwyczaj szybko zarzucono. Całe szczęście, ponieważ od tego momentu zaczął on zdobywać światową sławę - najpierw zyskał wiernych miłośników w Ligurii, potem w całych Włoszech, a dzisiaj to już sami wiecie jak jest.


Penne przetrwało, choć ptasich piór do pisania już prawie nikt nie wykorzystuje, odkąd do powszechnego użytku weszły pióra wieczne, wymyślone przez Watermana pod koniec XIX wieku w USA. Przynajmniej taka jest najbardziej rozpowszechniona teoria, ponieważ prawda jest nieco bardziej złożona - początków wiecznych piór można się doszukać dużo, dużo wcześniej i to zupełnie gdzie indziej.


Ptasie pióra były wykorzystywane już w starożytnym Rzymie, tyle tylko, że zamiast atramentu przeważnie wykorzystywano sok z owoców. W każdym razie ptasie pióra to jedno, a pióro wieczne to coś zupełnie innego, ale okazuje się, że i takie można odnaleźć już w starożytności.


Mniej więcej dwa tysiące lat temu w efekcie erupcji Wezuwiusza praktycznie przestało istnieć jedno z rzymskich miast - Pompeje. Była to wielka tragedia, ale z perspektywy czasu można się w tym wydarzeniu doszukać pewnych pozytywnych aspektów, ponieważ dzięki „zabetonowaniu” miasta, po wielu latach możemy dzisiaj lepiej poznać historię i obyczaje z tamtych czasów. To właśnie tam odnaleziono najstarsze wieczne pióro, które niestety po upadku Cesarstwa Rzymskiego zostało na długie, długie lata zapomniane, a ludzie wrócili do piór ptasich.


Na koniec mam jeszcze jedną wskazówkę odnośnie samego makaronu. Otóż jeżeli chcemy w restauracji grzecznie poprosić o makaron penne, mówiąc coś w rodzaju "penne per favore", to uwaga! Ostrożnie! Penne to każdemu znany makaron, ale pene to po włosku penis. Subtelna różnica, ale "pene per favore" może zabrzmieć dość niezręcznie!


In pasta veritas.


kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia