Nonna Betta, Rzym - babcina kuchnia żydowska w najlepszym wydaniu!

Aktualizacja: 23 lip 2019


Miejsce, którym zachwycał się sam Anthony Bourdain. Nakręcił nawet odcinek swojego programu o kuchni Nonna Betta, ale jako scenerię dla swojego reportażu wybrał inne miejsce, które uznał za bardziej atrakcyjne. W każdym razie wszystkie potrawy były klasykami, przyrządzonymi właśnie w tej restauracji. Kiedy się o tym dowiedzieliśmy, już po powrocie do Polski, było to dla nas bardzo miłym zaskoczeniem, zwłaszcza że nie mieliśmy o tym pojęcia, kiedy zachwycaliśmy się tą knajpką.


Jeśli wierzyć plotkom, to z dużym prawdopodobieństwem gościło tutaj więcej znanych osób, w tym Mark Zuckerberg, czyli twórca największej sieci społecznościowej na świecie. Miał zjeść za ponad trzydzieści euro i nie zostawić ani centa napiwku… no cóż, być może nie był zadowolony.



My umówiliśmy się w Nonna Betta z przyjaciółmi i kiedy tu trafiliśmy, spacerując urokliwymi uliczkami byłego getta żydowskiego, jeszcze na ulicy przywitał nas znajomy i oznajmił, że ma dla nas jarmułki, które musimy założyć przed wejściem do środka.

To był oczywiście dowcip, ale atmosfera w Nonna Betta jest tak autentyczna, że przez te parę chwil czuliśmy się jak w Izraelu.


Prosta aranżacja wnętrza, białe surowe ściany, jasne światło, a do tego brak jakiejkolwiek muzyki. Z jednej strony, na pierwszy rzut oka, to zupełnie nie nasza bajka, ale czuliśmy się tu naprawdę dobrze. Gwar przyjaznych rozmów, pyszne zapachy z zaplecza restauracji, dobre towarzystwo i do tego znakomite wino - to wszystko zwiastowało smakowitą ucztę.


Nie zawiedliśmy się. Miecznik alla Nonna Betta był naprawdę niezłym otwarciem kolacji, ale najlepiej będziemy wspominać carciofi alla giudia, czyli jeden z największych klasyków żydowskiej kuchni Wiecznego Miasta.

Nonna Betta to miejsce, które jest warte odwiedzenia przez wszystkich tych, którzy poszukują autentycznych, rzymskich potraw!