Naleśnik? Krewetki? O co kaman?

Aktualizacja: 9 mar 2018

#Naleśniki z krewetkami? Brzmi trochę jak jajecznica z bananem... ale nie pasuje tylko pozornie - a dzisiaj mamy na to dowód, czyli #crepes di #gamberetti (choć znam takich, którzy jajecznicę z bananami też jedzą i twierdzą, że to pasuje na maxa :)). A jak te naleśniki jeszcze połączymy z #mascarpone i whiskey to już mamy perwersję kulinarną. A zatem...



Co potrzeba?


- naleśniki (tu nie będę się specjalnie rozwodził nad przepisem) - jakieś pół kilo DOBRYCH krewetek - lepiej mniejszych niż większych - serek mascarpone - to będzie baza sosu - mielona czerwona papryka, słodka - ze dwie łyżeczki - 1 porcja whiskey (tyle co sobie zwykle nalewacie do szklanki) - ząbek czosnku - trochę posiekanego szczypiorku


No i co dalej?


1. Czosnek podsmażamy na oliwie i potem usuwamy 2. Teraz dodajemy #krewetki i podsmażamy. Po chwili dolewamy #whiskey i trzymamy w niej krewetki aż do odparowania (odparowania whiskey, nie krewetek 🙂) 3. Teraz krewetki do sitka i niech się spokojnie odsączają 4. Na patelni ląduje ser mascarpone i trochę tej mielonej czerwonej papryki 5. Podgrzewamy, dodajemy krewetki, szczypiorek... mieszamy i gotowe 6. Nakładamy nasz sos na naleśniki i zajadamy bez opamiętania 😛

P.S. I znowu... gdzieś tam po drodze dodajemy sól, pieprz i kto co lubi!


kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia