Murzynek - smak dzieciństwa!

Dzisiaj podróż w czasie i ponadczasowy murzynek, mój smak dzieciństwa. Przeglądałem ostatnio jakąś starą książkę i wypadł z niej przepis, zapisany ręką mojej babci. Kiedyś robiła nam te murzynki przy każdej okazji, a po tej kartce widać, że pomagała jej nie jeden raz.




Swoją drogą było coś romantycznego w takim notowaniu i przekazywaniu sobie przepisów, które potem pieczołowicie przechowywało się w książkach kucharskich. Poniżej znajdziecie przepis w wersji oryginalnej - tak jak zapisała go sobie moja babcia (z dwoma uzupełnieniami).


Czego potrzeba?

  • 1 kostka tłuszczu

  • 1,5 szklanki cukru

  • 0,5 szklanki wody

  • 3 łyżki kakao

  • Cukier waniliowy

  • 4 żółtka + pianka z białek

  • 2 szklanki mąki

  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

  • Bakalie

No i co dalej?

  1. Masło, cukier, kakao i cukier waniliowy, bakalie włożyć do garnka, gotować aż rozpuszczą się składniki

  2. Odlać 1/2 szklanki płynu i odstawić

  3. Resztę przestudzić i do chłodnego płynu dodawać mąkę, proszek i kolejno po jednym żółtku (mieszając)

  4. Dodać na końcu piankę z białek

  5. Piec 35-40 minut

  6. Ciasto polać odstawioną wcześniej polewą kakaową