Montasio, efekt wielkiego przekrętu

Przedstawiamy ser Montasio.



Montasio powstał na skutek wielkiego przekrętu. Ciekawe to były czasy… według legendy, pewien koryncki arystokrata (Kazelin) przekazał swoje ziemie w okolicach Moggio szwagrowi Frederickowi. Był rok 1084 lub 1085. Kilka lat po tym pięknym geście Kazelin zmarł. Zresztą Frederick też zbyt długo już nie pożył… w każdym razie następca Frederica na tych ziemiach, w Maggio Udinese, ufundował klasztor. Mnisi z tego klasztoru jakieś 100 lat później rozpoczęli produkcję sera Montasio. W tym czasie hodowano już 5 000 owiec, z których mleka produkowano ser. Niby nic specjalnego w tej historii nie ma, ale wiele, wiele lat później okazało się, że akt przekazania ziemi przez Kazelina Frederickowi został sfałszowany - zapewne przez przedsiębiorczego Fredericka właśnie. Na koniec dnia wyszło dobrze, bo gdyby nie ten przekręt nie mielibyśmy dzisiaj sera Montasio.


Kilka wieków później ser Montasio był już tak popularny, że znalazł się na liście produktów o kontrolowanej cenie. Co to oznacza? Tyle, że lokalne władze ustalały cenę, po której ten ser mógł być sprzedawany. Czyli żaden tam wolny rynek - gospodarka kontrolowana w pełnej krasie.


Obecnie proces produkcji sera jest ściśle kontrolowany, a sam ser posiada certyfikat pochodzenia PDO. Nikt natomiast nie kontroluje ceny - no a przynajmniej nie w tak bezpośredni sposób jak miało to miejsce w XVIII wieku. Owcze mleko również okazało się jedynie eksperymentem lat młodzieńczych - dzisiaj do produkcji Montasio używane jest wyłącznie mleko krowie.


Rozszerzeniu uległ również obszar produkcji tego sera. Pierwotnie był to wyłącznie płaskowyż Montasio, a dzisiaj ser produkowany jest w czterech regionach - Friuli, Venezia, Giulia i Veneto. Kiedyś celem produkcji tego sera było wyłącznie wykorzystanie nadwyżki mleka i przetworzenie go w taki sposób, aby możliwe było jego spożycie w okresach, kiedy produkcja mleka była mniejsza (czyli jesienią i zimą). Obecnie nie ma już takich wyzwań, a ser produkowany jest wyłącznie w celu zaspokojenia smakoszy w całych Włoszech, Europie i na świecie!



kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia