KUMIN - z miłości do kuchni arabskiej

Jeżeli ktoś przez wiele lat mieszkał w Syrii, a po powrocie do kraju marzył o stworzeniu własnej restauracji, to jak myślicie, czym to się mogło zakończyć? Niczym. Tak właśnie jest w znakomitej większości podobnych przypadków.



Jeśli dodatkowo w głowie kłębią się myśli takie jak na przykład:

- „Jedynymi naprawdę naturalnymi myślami są marzenia”

- „Ostatecznie żałujemy tylko tych szans, z których nie skorzystaliśmy” - „Każdy ma to na co się odważy” - „Coś szaleńczo wzywa mnie, abym znalazła się tam, gdzie mnie nie ma” to szanse, że marzenia zostaną zrealizowane są większe, ale niestety w większości przypadków to ciągle za mało.


Potrzeba jeszcze konsekwencji w dążeniu do celu, pasji, trochę szaleństwa, ciężkiej pracy, dużo szczęścia, odpowiednich ludzi i jeszcze pewnie miliona innych rzeczy. Są na szczęście takie osoby jak Agata Paszkowska, którym udaje się zrealizować marzenia. Na szczęście, ponieważ dzięki temu każdy może spróbować autentycznej kuchni arabskiej w stworzonej przez nią restauracji - w warszawskim Kuminie.


Pięknie podane potrawy, orientalne smaki w całkiem przystępnej cenie, a do tego miła i niezobowiązująca atmosfera. Posiłek można zacząć od wybranych mezze (jak na przykład kuminowa marchewka, tabbouleh, czy marynowany bakłażan), potem przejść płynnie do zupy z ciecierzycy i pomidorów, a na danie główne zamówić coś mięsnego - na przykład kofty jagnięce w chlebie pita i maqluba (torcik wołowy). My dokładnie tak zrobiliśmy i byliśmy bardzo zadowoleni!


Jedyny nasz problem był taki, że nie daliśmy już rady z deserami, a propozycje też wyglądały bardzo ciekawie. Nie jest to jednak problem, którego nie dałoby się szybko naprawić - w najbliższym czasie będziemy musieli wpaść tam jeszcze raz!Przy okazji będziemy mieli idealny pretekst do rodzinnego spaceru w pobliskich Łazienkach Królewskich.


Bardzo polecamy!








kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia