Krem z pieczonej dyni i grillowanego ziemniaka

Zupa dyniowa najlepsza jest oczywiście w sezonie na dynie, no ale skoro chwilowo jeszcze nie ma sezonu na nic, to i zupa dyniowa całkiem daje radę. U nas jest to coś co smakuje dorosłym i jest w miarę tolerowane przez dzieciaki, więc całkiem nieźle:) Niby krem z dyni to żadna filozofia, ale jak się trochę pokombinuje, to wychodzi coś perwersyjnego - i taką właśnie mamy propozycję na dziś - bo jest to krem z pieczonej dyni i grillowanego ziemniaka. A jeśli chodzi o samą dynię, to podzielę się ciekawostką. Że na świecie wariatów nie brakuje to każdy wie (a jak nie wie to na pewno prędzej czy później się dowie). Gdzieś w Stanach jest taka grupa ludzi, która specjalizuje się w hodowaniu dyń olbrzymów. Co roku są konkursy, kto większą dynię wyhoduje. W tym jeszcze nie ma nic dziwnego, ale... dynie z roku na rok stawały się coraz większe i w pewnym momencie osiągnęły takie rozmiary, że wspomniana grupa pasjonatów wpadła na kolejny świetny pomysł. Od jakiegoś czasu organizują wyścigi... nie byle jakie - bo są to spływy rzeką w wydrążonych dyniach. Ludzie wchodzą do środka i wiosłują. Tak jak spływy kajakowe, ale jednak nie kajakowe, tylko dyniowe. My w dyniach nie pływamy, ale za to chętnie je zjadamy.



Co potrzeba (6 porcji)?

  • 1 mała dynia (tak ok. 1 kg)

  • 3 średnie ziemniaki

  • 3 marchewki

  • 1 litr bulionu drobiowego (tylko nie z kostki!!!)

  • sok z jednej limonki

  • łyżeczka startego, świeżego imbiru

  • Kilka gałązek świeżego tymianku

  • Po dwie łyżeczki pestek dyni na każdy talerz

  • Trochę boczku - wystarczy jeden grubszy plaster

  • Oliwa z oliwek

No i co dalej?

  1. Dynię kroimy na średniej wielkości kawałki i wrzucamy do pieca na około godzinę, 180 st. C (jeśli po godzinie dynia nie jest jeszcze miękka, to pieczemy dłużej - aż nie zmięknie)

  2. Ziemniaki kroimy na dość grube plasterki i grillujemy na patelni - też do czasu aż nie zmiękną

  3. Do bulionu wrzucamy pokrojone w grube plasterki marchewki, upieczoną dynię i zgrillowane ziemniaki. Dodajemy sok z jednej limonki i starty imbir

  4. Gotujemy przez ok. 20 minut, doprawiamy solą i pieprzem do smaku, miksujemy i gotowe!

  5. W miseczkach lub głębokich talerzach układamy po kilka kawałków podsmażonego i pokrojonego boczku, trochę prażonych pestek dyni i listki tymianku. Zalewamy to naszym kremem, polewamy trochę oliwą z oliwek i przystrajamy małymi gałązkami tymianku i znowu prażonymi pestkami dyni

  6. Zajadamy bez opamiętania:)




kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia