Krem z kukurydzy z gorgonzolą i z makabryczną historią w tle

Aktualizacja: 16 kwi 2019


Torturowanie jeńców, obdzieranie ich ze skóry i zjadanie. Brzmi dość makabrycznie, ale gdyby gdzieś, kiedyś takie praktyki nie miały miejsca, to moglibyśmy dzisiaj nie wiedzieć jak smakuje kukurydza. Byłaby to swego rodzaju ironia losu, zakładając że według starożytnych kultur zza oceanu pierwszy człowiek ulepiony został z mąki kukurydzianej.



Kukurydza pochodzi z Ameryki i tam uprawiana była od tysięcy lat. Starożytni mieszkańcy tego kontynentu wierzyli, że człowiek powstał z kukurydzy i żył głównie po to, aby po śmierci trafić do nieba, czyli miejsca, gdzie nikt nie musiał zajmować się jej uprawą. Jeśli zaś chodzi o samo stworzenie ludzi, to jest kilka trochę konkurujących ze sobą mitów. Mogło być na przykład tak, że bogowie byli rozczarowani stworzoną przez siebie pierwszą wersją człowieka - w uproszczeniu dlatego, że miała być zbyt głupia, aby ich bezwarunkowo wielbić. Sprowadzili więc potop i wszystkich ludzi utopili. Właściwie to niezupełnie wszystkich, ale tych, którzy mieli szczęście i przetrwali zamienili zaraz potem w małpy. Kolejna, udoskonalona wersja człowieka miała powstać z mąki kukurydzianej i według legendy ta wersja przetrwała do dzisiaj.


Taki kukurydziany człowiek w Ameryce miał oczywiście żywić się głównie kukurydzą. Nie było to jednak takie proste, ponieważ wymagało składania ofiar bogowi opiekującemu się tym zbożem, a cały rytuał był dosyć makabryczny. Na dobry początek potrzebny był jakiś jeniec (ale tych na szczęście nigdy nie brakowało). Kiedy jeniec się już znalazł, to potrzebny był jeszcze duży głaz. Jeńca należało przywiązać do tego wielkiego głazu, a następnie wręczano mu coś w rodzaju maczugi oblepionej piórami. Za pomocą tej maczugi miał on się bronić przed wybranymi wojownikami, którzy z kolei byli w pełni uzbrojeni, nie byli do niczego przywiązani i ich jedynym zadaniem było zabicie wspomnianego jeńca. Można uznać, że ten etap rytuału był raczej formalnością niż wyrównaną walką.


Pokonany jeniec-wojownik przekazywany był następnie w dobre ręce kapłanów, którzy jeszcze na koniec wyrywali mu serce i zdejmowali z niego skórę - w taki sposób, aby wybrani mężczyźnie mogli zarzucać ją na siebie i chodzić odziani w nią przez kolejne dwadzieścia dni. Wszystko to miało na celu zadowolenie boga kukurydzy i zapewnienie obfitych plonów. Zapomniałem jeszcze dodać, że taki jeniec-wojownik był częściowo zjadany.


Jeśli jeszcze nie minęła Wam ochota na zupę krem z kukurydzy, to polecamy nasz przepis!


Czego potrzeba?

  • 3 kolby kukurydzy

  • 3 ziemniaki

  • 1l bulionu mięsnego

  • 100ml śmietany 18%

  • 100g sera Gorgonzola

  • 100g wędzonego boczku

  • Trochę suszonej, wędzonej papryki

No i co dalej?

  1. Kukurydzę dusimy na oliwie z oliwek przez kilka minut

  2. Zalewamy bulionem i doprowadzamy do wrzenia

  3. Dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy przez ok. 30 minut

  4. W tym czasie, obok na patelni podsmażamy pokrojony w plasterki boczek

  5. Miksujemy na gładką masę, przyprawiamy solą i pieprzem, dodajemy śmietanę i dokładnie mieszamy

  6. Przelewamy na talerze, dodajemy trochę pokrojonego w kostkę sera Gorgonzola, plasterek podsmażonego boczku i posypujemy wędzoną papryką

  7. Zajadamy bez opamiętania!

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia