Krem z grillowanych ziemniaków z cytrynową nutą… a co!


Pierwszy ziemniak wyrósł na europejskiej ziemi mniej więcej pięćset lat temu i został przywieziony przez Hiszpanów zza oceanu. Od tego czasu podbił nie tylko wszystkie kontynenty, ale nawet przestrzeń kosmiczną, bowiem dwadzieścia pięć lat temu pierwszy ziemniak wyrósł na pokładzie statku kosmicznego Columbia. Słyszeliście kiedyś o takiej ziemniaczanej ciekawostce?



Nasze ziemniaki nie poleciały w kosmos, a jedyna podróż jakiej doświadczyły to z pola na targ i z targu do naszej kuchni. Ich przeznaczenie dopełniło się, kiedy ostatecznie wylądowały nie na księżycu, ale w naszym garnku. Zapraszamy na krem z grillowanych ziemniaków.


Czego potrzeba?


  • 1 litr bulionu drobiowo-wołowego

  • 0,5 kg ziemniaków

  • 2 pory (tylko biała część)

  • 1 duża cebula

  • 2 ząbki czosnku

  • Kilka plasterków wędzonego boczku

  • 2 papryczki chilli

  • Kilka gałązek świeżego koperku

  • Gałązka rozmarynu

  • 1-2 łyżki soku z cytryny


No i co dalej?


  1. Ziemniaki obieramy, kroimy w plastry o grubości około 1 cm i każdy z nich grillujemy - z obu stron, tak aby trochę się przypiekły

  2. Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej pokrojony por, cebulę i czosnek

  3. Wszystko wrzucamy do garnka z bulionem, dodajemy gałązkę rozmarynu i gotujemy przez około 30 minut

  4. Wyciągamy gałązkę rozmarynu, dodajemy sok z cytryny, przyprawiamy solą oraz pieprzem i miksujemy na gładki krem

  5. Przelewamy na talerze, dodajemy podsmażony boczek, trochę świeżego koperku i pokrojone papryczki chilli

  6. Zajadamy bez opamiętania!



kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia