Kelner w restauracji!

O tym, dlaczego nie można wierzyć ocenom restauracji na popularnych portalach i o tym jak to zrobić, żeby obsługa w restauracji była dla nas miła i bardzo pomocna. Mam pewien sprawdzony sposób - praktycznie w 100% skuteczny - działa zawsze - w każdej restauracji.



Niedawno pewien szef kuchni przekonywał mnie, że kelner to najtrudniejsza i najważniejsza funkcja w każdej restauracji. Nie dałem się przekonać, no bo w końcu restauracja to głównie jedzenie i wizja szefa kuchni. Najważniejsze jest to co znajdzie się na talerzu i głównie to decyduje o odbiorze miejsca, o tym czy będziemy je polecać znajomym, czy nie.


Kilka dni później, kiedy przymierzałem się do napisania recenzji, jak zwykle przeglądałem opinie na różnych popularnych portalach - takich, na których każdy może napisać to co mu przyjdzie do głowy. Czytałem i przecierałem oczy ze zdziwienia - czy to możliwe, że te opinie dotyczą miejsca, w którym ostatnio jadliśmy kolację? Jak to możliwe, że ktoś pisze o gburowatej obsłudze w tym miejscu? Zaintrygowało mnie to i szperałem dalej - patrząc już na recenzje i opinie dotyczące innych restauracji… no i Eureka! Wspomniany szef kuchni najwyraźniej miał rację!


Oto kilka spostrzeżeń z mojej chałupniczej analizy (zastrzegam, że nie jest ona poparta żadną statystyką ani zaawansowaną metodologią):

  1. Większość portali umożliwia ocenę restauracji w skali 1-5. Oceny pozytywne, to zwykle 4-5, a oceny negatywne to prawie zawsze 1. Bardzo mało jest ocen ze środku skali

  2. Zdecydowana większość ocen negatywnych motywowana jest jakością obsługi. Raczej nie zdarzają się opinie typu „jedzenie było fatalne, dlatego oceniam restaurację na 1”. Za to bardzo popularne są „czekałem na kelnera 10 minut - to jest niedopuszczalne”, „kelner obsługiwał mnie jakby za karę” itp.

  3. Drobne (a czasem bardzo, bardzo drobne) uchybienia w obsłudze często skutkują najgorszą możliwą oceną. Bardzo rzadko spotyka się opinie typu „wszystko rewelacyjne, przygotowane z fantazją jedzenie, piękne miejsce, ciekawy wybór dań w karcie i oryginalna karta win. Niestety obsługa trochę zawiodła i dlatego oceniam na 4 a nie na 5”. Takich opinii praktycznie nie ma - zwykle w takich sytuacjach znajdziemy opinię „beznadziejna obsługa, nigdy więcej nie przyjdę do tego miejsca. Nie polecam i Wy też tu lepiej nie przychodźcie”

No i jak można ufać takim opiniom? Poza tym w mojej głowie pojawiła się kolejna refleksja - chyba nigdy w życiu nie trafiłem na „gburowatą” obsługę w restauracji. To jak to możliwe, że mi się to nie zdarza, a innym się zdarza? No i wymyśliłem! Zdradzę Wam praktycznie w 100% skuteczny sposób na przyjazną obsługę w restauracji, który przez całe życie stosowałem, choć robiłem to zawsze nieświadomie! Zadziała w dobrych restauracjach zatrudniających znanych szefów kuchni, w małych przytulnych rodzinnych knajpkach, a nawet w takich miejscach, które specjalnie dobrze sobie w gastronomii nie radzą. Jesteście gotowi?


Na początek konieczne będzie przyjęcie do wiadomości kilku niezmiernie ważnych faktów:

  • Po pierwsze przychodząc do restauracji jesteśmy gośćmi. Owszem, możemy oczekiwać pewnych standardów - ale możemy oczekiwać profesjonalnej obsługi, a nie usługiwania! Niby nic odkrywczego, ale nie dla wszystkich jest to takie oczywiste

  • Uchybienia i błędy zdarzają się każdemu. Dużo skuteczniejsze jest uprzejme zwrócenie uwagi, niż stwierdzenie w rodzaju „smuga na tym kieliszku w tak drogiej restauracji to absolutny skandal! Proszę natychmiast wymienić mój kieliszek”. Nie pomoże też silne położenie nacisku na „DROGIEJ” i zasugerowanie, że kelner chyba wie, że klient nasz pan.

  • Praktycznie w każdym miejscu załoga stara się, aby klient był zadowolony. Czasem wychodzi to lepiej, czasem gorzej, a czasem całkiem źle. Nie zmienia to faktu, że wynika to raczej z braku doświadczenia lub pośpiechu niż z postawy „dzisiaj zrobię wszystko, żeby nikt nie wyszedł z naszej restauracji zadowolony”

A teraz do sedna. Odwiedzając restaurację odwiedzamy nie tylko miejsce, ale też (a może przede wszystkim) ludzi. Nie zadzierajmy nosa, bądźmy uprzejmi, uśmiechnijmy się i porozmawiajmy z obsługą restauracji jak człowiek z człowiekiem. Nic więcej nie potrzeba! Na dodatek możemy się często dowiedzieć czegoś ciekawego i wrócicie do domu zadowoleni.


Na koniec zdradzę Wam jeszcze, że ta metoda działa nie tylko w restauracji:)

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia