Hummus - smak tysiąca i jednej nocy

To że kochamy hummus nie jest żadną tajemnicą. Tajemnicą powinno być to (bo aż wstyd!), że dotąd ani razu nie podjęliśmy się zrobienia tego bliskowschodniego specjału - no ale skoro od teraz to już tajemnicą nie jest :), zdradzamy też swoje doświadczenia związane z przygotowaniem naszej ulubionej pasty.



Skorzystaliśmy z przepisu z książki „Jerozolima” (Yottam Ottolenghi). Prosty przepis, który może być świetną bazą do eksperymentów smakowych - dodajcie ulubionych ziół, kminu rzymskiego, papryki, chilli, czy w ogóle suszonych pomidorów.

Co jest ważne - hummus musi mieć idealnie gładką konsystencję. Ile dodacie soku z cytryny, tahini, soli czy ziół powinno zależeć od indywidualnych upodobań. Przetestujcie różne opcje, a znajdziecie swój ulubiony hummus!


No więc, co potrzeba?

  • Suszona ciecierzyca (250g)

  • Soda oczyszczona (1 łyżeczka)

  • Jasna pasta tahini (270g)

  • Sok z cytryny (4 łyżki)

  • Czosnek przeciśnięty przez praskę (4 ząbki)

  • Lodowato zimna woda (100ml)

  • Sól

  • Ulubione zioła (opcjonalnie)

No i co dalej?

  • Ciecierzycę płuczemy i moczymy w wodzie (w objętości 2-krotnie większej niż ciecierzyca), najlepiej na całą noc.

  • Odcedzamy ciecierzycę. Osuszoną wraz z sodą oczyszczoną wrzucamy do rondla i prażymy na sucho ok 5min.

  • Dodaj 1,5l świeżej wody i gotuj. Tu Yottam pisze o czasie 20-40 minut. Wszystko zależy od ciecierzycy - jej odmiany i świeżości. Wyznacznikiem tego, czy to JUŻ jest stopień jej ugotowania - ciecierzyca ma się rozpadać w palcach. W czasie gotowania zbieramy szumowiny i skórki.

  • Po ugotowaniu odcedzamy ciecierzycę i miksujemy aż do uzyskania sztywnej masy. Dodajemy tahini, sok z cytryny, czosnek i sól i dalej wszystko miksujemy do uzyskania aksamitnej pasty.

  • Dolej powoli 100ml lodowatej wody i dalej miksuj ok 5min.

  • Przekładamy gotowy hummus do naczynia i przykrywamy (np.folią spożywczą). Odstawiamy na 30min.


A co z tahini?


Można je kupić gotowe, albo zrobić samemu. Do zrobienia tahini do naszego hummusu zużyliśmy ok 1,5 szklanki jasnego sezamu, który uprażyliśmy na suchej patelni (UWAGA!! prażymy do uzyskania złotego koloru. Spalony sezam jest gorzki). Przesypujemy sezam do wysokiego naczynia i blendujemy na gładką masę. Nam niestety żyrafa (blender) odmówiła posłuszeństwa, więc musieliśmy dokończyć w malakserze - dodaliśmy więc odrobiny oliwy z oliwek, żeby w ogóle załapał masę.


Hummus, przechowywany w lodówce, nadaje się do spożycia w ciągu 3 dni. Pamiętajcie, żeby wyciągnąć go z lodówki na 30min przed spożyciem. Najlepiej smakuje z pitą, chlebem, czy jedzony łyżeczką (o tak…mniam:)) My uwielbiamy go jako dip do surowych warzyw, zwłaszcza marchewki. Niewątpliwie jest to danie pyszne, sycące, genialne na przekąskę do filmu, czy wieczornej nasiadówki ze znajomymi.



A Wy z czym lubicie jeść hummus?

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia