Gorąca, kremowa czekolada do picia - skarb, który zawdzięczamy Kolumbowi

Aktualizacja: 16 kwi 2019


Odkrycie Ameryki to pikuś! Tak naprawdę dopiero czwarta wyprawa Kolumba za ocean zmieniła świat bezpowrotnie. Kiedy statki przybiły do wyspy Guanaja niedaleko wybrzeży Ameryki Środkowej, oczom marynarzy ukazała się łódka lokalnego handlarza, wypełniona różnymi narzędziami, bronią, ubraniami i jedzeniem. Chwilę później zawartość łodzi zmieniła oczywiście właściciela i ten właśnie moment rozpoczął nową epokę w dziejach europejskiego świata. W rękach marynarzy znalazły się dziwne, brązowo-czarne orzechy.



Na początku nikt za bardzo nie wiedział co z nimi zrobić, a w smaku też specjalnie nie zachwycały. Dziwne było natomiast to, że były one traktowane przez lokalną ludność prawie jak drogocenne kamienie i przywożąc je na spotkanie z białymi przybyszami, Indianie potrafili zatrzymywać się za każdym razem, gdy z całego transportu wypadło nawet jedno ziarenko. Jakiś czas później okazało się, że wykorzystywali oni te orzechy do przygotowania dziwnego i tajemniczego napoju, do którego na dodatek dodawali równie egzotyczne, małe papryczki (po ich spożyciu wszystko strasznie piekło, a żołądek zaczynał wirować).


Bez większego przekonania czarne ziarenka znalazły się ostatecznie na statkach i przypłynęły do Europy, gdzie przedstawione zostały Królowej i Królowi Hiszpanii, którzy byli sponsorami wypraw za ocean. Delikatnie mówiąc orzechy te nie wywołały w Europie miłości od pierwszego wejrzenia. Powoli stawały się jednak coraz bardziej popularne i 100 lat później kakao oraz czekolada w formie napoju były już bardzo pożądanymi produktami nie tylko w Hiszpanii, ale w zasadzie w całej Europie.


Jedna z największych czekoladowych tajemnic tamtych czasów związana jest z Florencją. To podobno tutaj pojawiły się pierwsze czekolady aromatyzowane skórką cytrynową, ale też bursztynem i piżmem. Również w tym mieście pan Francesco Redi stworzył po raz pierwszy czekoladę jaśminową, która była uwielbiana przez mieszkańców dworu Medyceuszy, ale też podobno przez wszystkich jego gości. Bardzo szybko rozniosła się fama o tym napoju bogów i jego tajemnej recepturze, którą bezskutecznie próbowano odtworzyć w kuchniach całej Europy. Francesco Redi nikomu nie zdradził swojego autorskiego przepisu, choć podobno został on odnaleziony w jego zapiskach sporo czasu później - już po jego śmierci.


U nas dzisiaj przepis na prostą, niezawodną i kremową czekoladę do picia.


Czego potrzeba?

  • 500ml mleka

  • 150g gorzkiej czekolady (ok. 60%)

  • 2 płaskie łyżki kakao

  • 20g skrobi ziemniaczanej

  • 20g cukru


No i co dalej?

  1. Czekoladę łamiemy na małe kawałki i roztapiamy w kąpieli wodnej

  2. Mleko podgrzewamy w garnku, rozpuszczamy w nim cukier i przez sitko przesiewamy skrobię ziemniaczaną. Dodajemy jeszcze kakao i podgrzewamy cały czas mieszając

  3. Teraz dodajemy jeszcze czekoladę i ciągle mieszając dalej podgrzewamy - do czasu aż odpowiednio zgęstnieje

  4. Przelewamy do kubków i pijemy bez opamiętania!

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia