Fusilli - makaron iście zakręcony


Fusilli to makaron, który ma tylu zagorzałych zwolenników co przeciwników. Fabio Viviani, kiedyś szef kuchni w jednej z restauracji w Sienie, a obecnie celebryta i restaurator w Stanach Zjednoczonych twierdzi na przykład, że w nie do końca zrozumiały sposób jest on powszechnie bardzo przeceniany przez ludzi. Twierdzi, że „niemożliwe jest ręczne zrobienie tego makaronu i przez to nie ma w nim ani trochę magii. Ludzie mimo wszystko [nie wiadomo dlaczego] kochają ten makaron”.



Nie do końca ma rację, ponieważ tradycyjnie fusilli wytwarzane jest ręcznie i taka produkcja cały czas spotykana jest we Włoszech. Najpierw makaron formowany jest w długie nitki przypominające spaghetti, które następnie skręcane są na cienkich, metalowych szpikulcach.


Danie na bazie fusilli było też w 2016 roku bohaterem Międzynarodowych Mistrzostw w Przyrządzaniu Makaronu, organizowanych corocznie przez Barillę. W każdej edycji tego konkursu udział bierze dwudziestu szefów kuchni z całego świata. Uczestnicy muszą spełnić dwa warunki, żeby się zakwalifikować - muszą pracować w restauracji z gwiazdką Michelin i muszą pochodzić spoza Włoch. Ten drugi warunek jest ważny o tyle, że konkurs ma na celu między innymi promowanie kuchni włoskiej poza Półwyspem Apenińskim.



Konkurs składa się z kilku etapów, a jednym z nich jest własna interpretacja klasycznych przepisów. Wydaje się to całkiem proste, ale jak wyróżnić się spośród innych utalentowanych kucharzy przygotowując coś tak trywialnego jak na przykład spaghetti al pomodoro? Takie właśnie zadanie dostali uczestnicy którejś edycji i okazało się to naprawdę poważnym wyzwaniem dla wielu doświadczonych i uznanych kucharzy! Inną konkurencją było przygotowanie autorskiego makaronu, który może zawierać lokalne, trudno dostępne we Włoszech produkty - to danie miało prezentować wizję szefów kuchni dotyczącą przyszłości potraw z makaronem.


W 2016 roku konkurs ten wygrał szef kuchni z Chorwacji, a jego popisowym daniem było fusilli z cukinią, owczym serem, pestkami dyni i pudrem z oliwy. Wychodzi na to, że jak to zwykle bywa w sztuce kulinarnej - wszystko jest kwestią wyobraźni i istnieją na świecie wielcy mistrzowie, którym fantazja umożliwia dostrzeżenie magii w makaronie fusilli.


Fusilli pojawiło się również w dość znanej grafice, opublikowanej kiedyś przez magazyn The New Yorker. Grafika przedstawia makaron rigatoni, który rozmawia przez telefon z przyjacielem, którym jest właśnie makaron fusilli. Pod grafiką zamieszczony jest podpis: „Fusilli, you crazy bastard! How are you?”. Szczerze mówiąc dowcip nie należy do najbardziej wyszukanych, ale w jakiś magiczny sposób (czyli znowu - jest magia w fusilli!) ta grafika zdobyła bardzo dużą popularność. Minęło już ponad dwadzieścia lat i ciągle można kupić różne gadżety przedstawiające tę grafiką - są poduszki, obrazki, breloczki, magnesy, kartki pocztowe i całkiem, całkiem sporo innych.


Fusilli ma spiralny kształt i pochodzi z Kampanii. Bardzo popularny jest jako dodatek do sałatek, zapiekanek i zup, ale nadaje się też do podawania z różnymi sosami. Bardzo dobrze sprawdza się z ciężkimi dodatkami, które bardzo dobrze trzymają się spiralnego kształtu. Spotykane jest w różnych odmianach - jest fusilloni (czyli wersja trochę większa), fusilli col bucco (z otworem w środku), fusilli avellinesi (wersja mniej skręcona) i fusilli felittesi (wersja dłuższa, cieńsza i jeszcze mniej zakręcona).


Ja zaliczam się do tych osób, które magię tego makaronu dostrzegają!


In pasta veritas.





kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia