Frittata z porem, boczkiem i serem cheddar - idealne weekendowe śniadanie!


Włosi uwielbiają spotkania przy jedzeniu, trwające ponad godzinę lunche i długie, wielodaniowe kolacje z winem. Obowiązkowym elementem takich biesiad jest odpowiednie towarzystwo - rodzina lub z jak najliczniejsza grupa znajomych. A jak to jest w przypadku śniadań w Italii? Zupełnie inaczej!



Najbardziej popularne śniadanie na Półwyspie Apenińskim to rogalik cornetto i kawa capuccino. Co ciekawe o ile włosi znani są z długich i nieśpiesznych spotkań przy jedzeniu, to w przypadku tego pierwszego posiłku w ciągu dnia nabierają niebywałej prędkości. Najczęściej, po drodze do pracy wpadają do jednego z licznych barów i minutę później są już po śniadaniu - wszystko w biegu i na stojąco.


Rzadko się też zdarza, aby do konsumpcji śniadania Włosi zasiadali w jakiejś knajpce przy stoliku i nawet jeśli istnieje gdzieś taka możliwość, to korzystają z niej w głównej mierze turyści. Pellegrino Artusi, autor włoskiej biblii kulinarnej, w kontekście śniadania doradza mniej więcej coś takiego: „po przebudzeniu rano dobrze jest zastanowić się, co będzie najlepsze dla naszego żołądka. Jeśli nie jest on całkowicie pusty, najlepiej jeśli ograniczymy się wyłącznie do wypicia kawy”.


Dokładnie obrazuje to zwyczaje śniadaniowe Włochów. Dla mnie taki model jest bardzo bliski od poniedziałku do piątku, ale w weekendy nie widzę powodów, aby nie zjeść czegoś takiego jak frittata z porem, boczkiem i serem cheddar. Zapraszamy!


Czego potrzeba?

  • 8 jajek

  • 1 por

  • 200g wędzonego boczku

  • 150g sera cheddar

No i co dalej?

  1. Jajka trochę ubijamy w misce, przyprawiamy solą oraz pieprzem wedle uznania i upodobań

  2. Boczek kroimy w paseczki i podsmażamy na patelni

  3. Por kroimy w plasterki o grubości około 1 centymetra

  4. W foremce układamy pierwszą warstwę pora, na niej w miarę równomiernie układamy plasterki boczku a następnie układamy drugą warstwę pora.

  5. Do foremki przelewamy wcześniej przygotowane jajka

  6. Posypujemy startym serem cheddar i wkładamy do pieca na około 30-40 minut, pieczemy w temperaturze 180°C

  7. Zajadamy bez opamiętania!

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia