Ciasto nutellowe, czyli brownie po włosku


Dla wielu osób - praca marzeń. Czy można zarabiać na życie jedząc krem czekoladowy? Można. Co więcej, nie jest potrzebne żadne konkretne doświadczenie ani nawet specjalnie wyrafinowane podniebienie, a właściwie to nawet nie jest wskazane…



Historia Nutelli jest raczej krótka - pochodzi ona z Piemontu i stworzona została przez pana Ferrero tuż po II wojnie światowej. Co ciekawe, na początku nie była kremem, tylko kostką do krojenia i nie nazywała się Nutellą tylko Gjandujot. Szybko, ponieważ już mniej więcej po pięciu latach, podjęto decyzję o zmianie nazwy i teraz, z perspektywy czasu można pewnie stwierdzić, że decyzja była słuszna. Dzisiaj można się już tylko zastanawiać, czy zrobiłaby ona światową karierę, gdyby nie zmieniła nazwy i pozostała Gjandujotem. Ja myślę, że byłoby to zdecydowanie mniej prawdopodobne.


W każdym razie od tego czasu rodzina Ferrero dorobiła się na sprzedaży swoich produktów dość sporej fortuny i według Business Insider jest obecnie wśród dwudziestu pięciu najbogatszych rodzin na świecie (a jakieś osiemdziesiąt lat temu startowali praktycznie od zera). Stworzone przez nich przedsiębiorstwo dzisiaj jest prężnie działającą korporacją, zatrudniającą tysiące ludzi.


Ostatnio dość głośno jest o producentach artykułów spożywczych, którzy w procesie produkcyjnym wykorzystują olej palmowy, a do takich producentów zalicza się oczywiście Ferrero. Zarzuca się im, że przyczyniają się pośrednio do wycinki lasów na wielką skalę i coraz częściej propagowane jest takie stanowisko, że najlepiej jest bojkotować produkty tych firm. Osobiście spotkałem się z zarzutem, że ten kto kupuje Nutellę, ten przyczynia się do niszczenia zielonych płuc naszej planety.


W takim rozumowaniu jest jednak kilka istotnych uproszczeń. Otóż o ile co do zasady prawdą jest, że produkcja oleju palmowego na masową skalę przyczynia się do wycinki lasów tropikalnych, to jednak nie można tu za bardzo generalizować. Przykładowo właśnie Ferrero bardzo dokładnie kontroluje proces produkcji i upewnia się, że negatywne konsekwencje dla środowiska ograniczone są do absolutnego minimum (i nie jest to tylko zabieg marketingowy, ponieważ regularnie weryfikuje to Greenpeace, a wyniki swoich badań przedstawia w corocznym raporcie, w którym to Ferrero pozycjonowane jest raczej jako wzór do naśladowania dla innych światowych gigantów).


Dla tych, którzy niezależnie od wszystkiego cenią produkty tej firmy, jakiś czas temu ogłosiła ona rekrutację na testerów swoich produktów. Zależało im na zatrudnieniu osób, którzy będą reprezentowali grupę docelową klientów. W związku z tym nie chodziło o ludzi z dużym doświadczeniem w analizie sensorycznej i w zasadzie jedynym wymaganiem była w miarę biegła obsługa komputera i podstawowych programów biurowych. Ostatecznie zatrudnionych zostało około czterdziestu nowych pracowników, którzy wygrali los na loterii - przez cały dzień testują różne słodycze i dostają za to regularne wynagrodzenie.


Co Wy na to?


Sam olej palmowy oczywiście znajduje się (albo nawet dominuje) w składzie Nutelli, no ale jak to kiedyś śpiewał pewien klasyk - czasami człowiek musi, bo inaczej się udusi. My dzisiaj mamy ciasto nutellowe, czyli coś w rodzaju włoskiego brownie.


Czego potrzeba?

  • 200g Nutelli (albo więcej - na pewno nie zaszkodzi, a może tylko pomóc)

  • 100g mąki

  • 100g skrobi ziemniaczanej

  • 3 jajka

  • 100g cukru

  • 100ml mleka

  • 10g proszku do pieczenia

No i co dalej?

  1. Jajka ucieramy z cukrem.

  2. Dodajemy resztę składników i miksujemy na gładką masę.

  3. Przekładamy do foremki (wysmarowanej tłuszczem) i wrzucamy do pieca na 45 min (180°C).

  4. Wyjmujemy, pozostawiamy do ostygnięcia (albo i nie) i zajadamy bez opamiętania!

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia