Brodo, czyli rosół po włosku

Brodo. Artusi w swojej książce kucharskiej nazbierał prawie 800 przepisów, które od połowy XIX wieku stały się encyklopedią kuchni włoskiej. Wśród klasyków włoskich znajdują się m.in. makarony, zupy, dania mięsne i desery. Sam autor przyznaje, że "książkom opisującym sztukę kulinarną ufać zbytnio nie należy, a włoskim szczególnie, gdyż treść większości z nich jest myląca, a często wręcz niezrozumiała"



W każdym razie długą listę przepisów otwiera właśnie brodo, czyli włoski rosół. W różnych odmianach rosół obecny jest praktycznie w każdej kuchni - mamy np. chiński z grzybami mun i francuski consomme, klarowany białkiem jaja kurzego. We włoskiej recepturze obowiązkowymi dodatkami są łodygi selera naciowego i gałązki bazylii. Rosół to jednak przede wszystkim wspomnienie dzieciństwa i babcinych, domowych obiadów. No ok, akceptowalna była jeszcze pomidorowa... ale pozostałe zupy to było zło konieczne...😎😎

kulinarne perwersje 2018

Zdradzamy nasz sposób na to, jak sobie robić w życiu dobrze!

Wrzucamy pomysły na ruszt. Czasem własne, czasem cudze;) Czasem hand made, czasem pozwalamy innym się nakarmić..

Opowiadamy, słuchamy, pichcimy, Śmiejemy się, jemy i pijemy.

Przeważnie w towarzystwie, bo wtedy lepiej smakuje.

Ma być miło, na luzie:)

Pozdrawiamy,

Wojtek&Basia